ja wierzę w uroki. I nie ma to żadnego związku z ciemnogrodem. Ciemnogrodem to co najwyżej są osoby rozwijające się tylko w jednej sferze np. umysłowej (nauka) olewające życie duchowe
Oto 10 dowodów na to, że można zakochać się w kim w ułamku sekundy, za sprawą jednego tylko spojrzenia! 1. Są tacy, którzy się do niej przyznają! Na pewno wśród wielu twoich znajomych znajdzie się szczęśliwa parka, która przyzna się do miłości od pierwszego wejrzenia.
Podlewaj roślinę, aż wyrośnie z niej co najmniej jeden nowy kwiat. Odetnij kwiat, gdy zakwitnie, umieść go na papierowym ręczniku i wysusz. Podziel suchy kwiat na trzy równej wielkości części. Umieść 1/3 kwiatu w filiżance, dodaj cukier i naturalną herbatę, a następnie wymieszaj herbatę zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
Czy warto odprawiać rytuał miłosny samemu? Rozpocznę od tego, że odprawienie rytuału miłosnego samemu to nie jest najlepszy pomysł, ponieważ istnieje znikoma szansa, ze taki urok zakończy się powodzeniem. W każdej dziedzinie życia, aby osiągnąć sukces należy mieć duże doświadczenie i dochodzić małymi krokami do celu.
Podobnie, analiza innych planet, takich jak Wenus (związaną z miłością i relacjami) czy Mars (związaną z energią i namiętnością), może dostarczyć informacji na temat potencjalnych obszarów harmonii lub wyzwań w relacji. Aspekty między planetami są również analizowane w horoskopie partnerskim.
Mam sprawę odnośnie uroku miłosnego odnośnie skutków odnośnie wielu rzeczy z tym związanych. Pozdrawiam. Panie Arturze napisałam już maila do Pana. Szczerze wierzę w to, że zechce mi Pan pomóc. Czy odprawy Pan dla mnie urok miłosny na mojego Przemka z którym jestem 2 lata ale nie układa nam sie.
. zapytał(a) o 22:02 Wierzycie w Miłość ? Odpowiedzi Miłości nie ma, słuchajmy Slayera EKSPERTrarity20 odpowiedział(a) o 22:22 Wierzę w miłość i muzykę, jak Doherty. Ale wiem też, że miłość jest wymagająca, trudno ją znaleźć, często rani. Pamiętajcie, że same poszukiwania Prawdziwej Miłości mogą być bardzo przyjemne ;)Bawmy się sytuacją, ale bądźmy w szukaniu ;) myślę, że pokochasz kogoś tylko wtedy, gdy sam będziesz chciał go kochać. nagasaki odpowiedział(a) o 20:45 no nie miłość nie istnieje wiesz to legenda Maja-122 odpowiedział(a) o 17:51 wierze w miłość ale nie moją :( Marshi odpowiedział(a) o 22:02 Tak, ale ja ją chyba sobie odpuszczę. πr² odpowiedział(a) o 11:11 tak ale to musi być NAPRAWDĘ ta jedyna osoba . blocked odpowiedział(a) o 19:50 Wierzę w miłośćAle wtedy wierzę, gdy ta druga osoba to odwzajemnia .Pozdrawiam :D miłość? hmmm. Miłość to pojecie względne każdy interpretuje je inaczej. Sa rozne rodzaje milosci, A tak Szczerze to mlosci nie ma... to zludne uczucie ktore gubi wielu ludzi. Czasami daje troche szczescia tylko po to zeby za chwile dac ci kopa w du.. Peti* odpowiedział(a) o 22:41 oczywiście przeciesz to piękne uczucie blocked odpowiedział(a) o 22:41 Tak, wierzę w miłość i czekam na tą chwilę kiedy znajdę kogoś kto będzie tą moją 'drugą połówką'. ♥ blocked odpowiedział(a) o 22:44 milosc to k u r w a nie ma Jej moze dla niektorych ale zazwyczaj to jest milosc do hajsu dla mnie milosci nie ma Naomi22 odpowiedział(a) o 23:19 heniek23 odpowiedział(a) o 20:16 powiem szczerze w miłośc już nie wierze -lena-* odpowiedział(a) o 00:06 tak. miłość sam przyjdzie. jedni wieżą drudzy nie. blocked odpowiedział(a) o 10:47 Ja nie wierze w Miłość ale to nieznaczy że jej niema... Ja tam wierzę w Boga!Ale jeśli chodzi o "miłość", to tak blocked odpowiedział(a) o 12:05 czy ja wiem pol na pol tak i nie sama nie wiem kiedyś nadzejdzie taki dzień w którym sie zakochasz, wtedy będzie ten kiedy poznaasz że nie możesz bez niego zyć a on bez ciebie tak ale nie miałam jeszcze chłopaka ;/ Ibardzo go mieć :) blocked odpowiedział(a) o 20:34 blocked odpowiedział(a) o 20:05 kurcia15 odpowiedział(a) o 00:18 niby jest... zakochana byłam bylismy 6 miesiecy on mnie zostawił teraz chce sie przyjaźnic nw jak to zniose nadal go kocham ale emm mniejsza.; a co do pytania to wierze ale mnie jeszcze taka z prawdziwą wzajemnościa nie spotkała ; // blocked odpowiedział(a) o 18:06 weź długopis i kartkę ;p1. Napisz imię osoby płci Który kolor najbardziej lubisz: czerwony, czarny, niebieski, zielony czy żółty?3. Pierwsza litera twojego imienia?4. Miesiąc urodzenia?5. Który kolor bardziej lubisz czarny czy biały?6. Imię osoby tej samej Ulubiony numer?8. Wolisz jezioro czy morze?9. Napisz życzenie (możliwe do spełnienia!).Skończone – zobacz poniżej:Odpowiedzi1. Kochasz tę Jeżeli wybrałaś /eś:Czerwony – twoje życie jest pełne – jesteś konserwatywna /y i agresywna / – twoja dusza jest zrelaksowana i jesteś osobą na – jesteś spontaniczna /y i kochasz całusy i pieszczoty tych, których jesteś bardzo szczęśliwą osobą i udzielasz dobrych rad tym, którzy są w Jeżeli pierwsza litera twojego imienia jest:A-K - masz w sobie dużo miłości, którą ofiarujesz bliskim i - Próbujesz cieszyć się życiem na maxa a twoje życie uczuciowe wkrótce - lubisz pomagać innym a twoje przyszłe życie uczuciowe wygląda bardzo Jeśli urodziłaś /eś się w:Styczeń – MarzecRok minie ci bardzo dobrze i odkryjesz, że zakochasz się w kimś zupełnie nie - czerwiecTwój związek (uczuciowy) jest bardzo silny, będzie trwał długo i pozostawi wspaniałe wspomnienia na wrzesieńBędziesz mieć wspaniały rok i doświadczysz dużą zmianę w życiu na – grudzieńTwoje życie uczuciowe nie będzie zbyt wspaniałe, ale w końcu odnajdziesz swoją bratnią Jeśli wybrałaś /eśCzarny: twoje życie obierze inny kierunek, co będzie dla ciebie bardzo korzystne i bardzo cię to : Będziesz mieć przyjaciela, któremu można będzie całkowicie zaufać i zrobiłby dla ciebie wszystko, ale ty możesz sobie z tego nie zdawać Ta osoba jest twoim najlepszym To jest ilość twoich bliskich przyjaciół w twoim Jeśli wybrałaś /eś:Jezioro: Jesteś lojalnym przyjacielem i kochanką / Jesteś bardzo spontaniczna /y i lubisz zadowalać To życzenie spełni się tylko wtedy, gdy wstawisz ten test do 5 innych odp w ciągu jednej godziny. Wklej je do 10 innych komentarzy spełni się przed twoimi następnymi urodzinami blocked odpowiedział(a) o 20:59 tak ja wierzę w miłość ! ale miłość: to nie dla mnie ! :p ;P blocked odpowiedział(a) o 22:12 Byłamtu odpowiedział(a) o 18:03 kaarYnaa odpowiedział(a) o 09:30 tak , ale rzadko zdarza się prawdziwa ; p Miłość to dziwne uczucie :) CJones1 odpowiedział(a) o 17:35 Oczywiście, żewierzę w miłość. blocked odpowiedział(a) o 01:21 Tak ale ja sobie chyba tez ja odpuszcze ... blocked odpowiedział(a) o 04:24 roks22 odpowiedział(a) o 01:20 Miłość nie istnieje, może kiedyś dawno dawno w przeszłych latach, teraz tylko zakłady, miłości przez kabelki, przez gg fb i zauroczenia ;/ Tak, ale jest wiele miłości; niespełniona, nieodwzajemniona, piękna, rodzicielka itd. Więc na pewno istnieje coś takiego między ludźmi :P Mówią że miłość jest piękna. lecz nie do końca się z nimi zgadzam bo jak zrani to nie jest dobrze. Ale powiem że jest piękna ale miłość odchodzi a przyjaźń nie zawodzi... Karci800 odpowiedział(a) o 20:14 Wierzę w miłość i wiem że jest czasami niesprawiedliwa Nie. Miłość tylko osłabia człowieka. odpowiedział(a) o 16:47 sorry, ze to wysyłam :weź długopis i kartkę ;p1. Napisz imię osoby płci Który kolor najbardziej lubisz: czerwony, czarny, niebieski, zielony czy żółty?3. Pierwsza litera twojego imienia?4. Miesiąc urodzenia?5. Który kolor bardziej lubisz czarny czy biały?6. Imię osoby tej samej Ulubiony numer?8. Wolisz jezioro czy morze?9. Napisz życzenie (możliwe do spełnienia!).Skończone – zobacz poniżej:Odpowiedzi1. Kochasz tę Jeżeli wybrałaś /eś:Czerwony – twoje życie jest pełne – jesteś konserwatywna /y i agresywna / – twoja dusza jest zrelaksowana i jesteś osobą na – jesteś spontaniczna /y i kochasz całusy i pieszczoty tych, których jesteś bardzo szczęśliwą osobą i udzielasz dobrych rad tym, którzy są w Jeżeli pierwsza litera twojego imienia jest:A-K - masz w sobie dużo miłości, którą ofiarujesz bliskim i - Próbujesz cieszyć się życiem na maxa a twoje życie uczuciowe wkrótce - lubisz pomagać innym a twoje przyszłe życie uczuciowe wygląda bardzo Jeśli urodziłaś /eś się w:Styczeń – MarzecRok minie ci bardzo dobrze i odkryjesz, że zakochasz się w kimś zupełnie nie - czerwiecTwój związek (uczuciowy) jest bardzo silny, będzie trwał długo i pozostawi wspaniałe wspomnienia na wrzesieńBędziesz mieć wspaniały rok i doświadczysz dużą zmianę w życiu na – grudzieńTwoje życie uczuciowe nie będzie zbyt wspaniałe, ale w końcu odnajdziesz swoją bratnią Jeśli wybrałaś /eśCzarny: twoje życie obierze inny kierunek, co będzie dla ciebie bardzo korzystne i bardzo cię to : Będziesz mieć przyjaciela, któremu można będzie całkowicie zaufać i zrobiłby dla ciebie wszystko, ale ty możesz sobie z tego nie zdawać Ta osoba jest twoim najlepszym To jest ilość twoich bliskich przyjaciół w twoim Jeśli wybrałaś /eś:Jezioro: Jesteś lojalnym przyjacielem i kochanką / Jesteś bardzo spontaniczna /y i lubisz zadowalać To życzenie spełni się tylko wtedy, gdy wstawisz ten test do 5 innych odp w ciągu jednej godziny. Wklej je do 10 innych komentarzy spełni się przed twoimi następnymi urodzinam Wierzę , bo kocham. Ale w miłość odwzajemnioną nie wierzę , to tylko rzadkość (nie chodzi mi tu o rodzinę, bo ją to mam akurat fajną :) ) NIE bo jestem Kazachem i wierze w sokoła blocked odpowiedział(a) o 00:13 Milosc nie UMIERA!...LOL... traczo odpowiedział(a) o 11:27 Miłość to uczucie piękne jest . Wielu szuka nie znajduje , a przecież czasami tak blisko jest . Miłość – wspaniałe uczucie Miłość – człowieka marzenie Miłość – drugiej połówki szukanie Miłość = kochanie Miłość istnieje , lecz dla każdego znaczy co innego . Takie jest moje zdanie . oczywiście a co ty nie nie wierzysz ? miłość sobie lata tam gdzie chce siada a potem odlatuje Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Widok (13 lat temu) 24 marca 2009 o 12:21 problem jeśli ktoś wierzy, to jak "ściągnąć zadany urok" ???? 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 12:29 najlepiej skorzystać z usług specjalistów :) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 12:31 ja osobiście nie wierzę...chociaż mama i babcia opowiedziały mi ostatnio takie historie, które im się przydarzyły, że trochę mnie zamurowało. Chociaż rozsądek mówił, że zgupiałam. 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 12:32 chym... na mnie kiedyś cyganka rzuciła klątwę... niby nigdy nie miałam wyjść za mąż... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 12:31 ale o co chodzi??? o jaki urok??? 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 12:45 chodzi o to, czy mozna rzucić urok na dziecko.... tzn. starsze panie sąsiadki pytają mnie, czy na moje dziecko przypadkiem ktoś nie rzucił uroku... (mamy z dzieckiem różne problemy)........ 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 12:49 a co rzucił ktoś?????? 0 0 ~AAA (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:09 Opinia została zablokowana przez moderatora 0 1 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:11 powiedz pani sąsiadce: a wie pani kto tu w okolicy rzuca uroki? ciekawe co odpowie nie ma czegoś takiego. można całą ciążę patrzeć na zające i nie urodzić dziecka z zajęczą wargą, od pracy w cyrku nie rodzi się karłów, od wizyty w zoo i oglądania wielbłądów nie rodzą się garbaci.. cokolwiek jest dzieciaczkowi to szukanie winnego jest stratą czasu - trzeba się skupić na nim i kochać bezwarunkowo pracowałam długo z matkami bardzo niepełnosprawnych dzieci - opowiadały mi jakich bzdur i przesądów nasłuchały się od czasu urodzenia dzieci od różnych sąsiadek (ale też np. od lekarzy, czy własnych babć, mamuś i teściowych) - chyba kiedyś napisze o tym książkę ;) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:16 J czy J - nigdy nie słyszałam o takich rzeczach - np. o patrzeniu na wielbłądy!!:) no a chciałam się niedługo do ZOO wybrać, ale teraz....:))) niestety ludzie szukają usprawiedliwień dla pewnych sytuacji - w tym wypadku - zwala się na magię i uroki...?:) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:37 naprawdę zacznę to chyba spisywać bo dużo takich rzeczy do mnie dociera - ludzie naprawdę w takie rzeczy wierzą.. moja koleżanka nie dotyka niepełnosprawnych (nie podała ręki dzieciaczkowi z Zespołem Downa) bo boi się że się zarazi (28-latka wychowana w mieście po studiach - będzie nam domy budować) inna moja koleżanka - wtedy lat 23 zapytała mnie w wielkiej tajemnicy bo nie była pewna - czy kobiety są płodne wtedy kiedy mają okres tak jak pieski (ma dwie suki w domu) czy to jest jakoś inaczej (miała na świadectwie maturalnym średnią 5,2 i aktualnie kończy drugi fakultet) pani pediatra mówiąc znajomej, że jej dziecko ma poważną genetyczną wadę dodała "niech się pani nie martwi, takie długo nie żyją" itd itd 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:40 żartujesz sobie z tym ostatnim... to jakaś masakra... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:43 U moich rodzinnych stronach, aby dziecko ochronić przed takimi urokami i tzw., nieszczerymi pochwałami i zachwytami nad dzidzią, młode mamy do wózka przyczepiają małą czerwoną kokardką ;) Jak bywa w trójmieście, tego nie wiem... Niby to jest śmieszne, ale pamiętam jak sąsiadka zachwycała się nad moim wtedy 3mc kuzynem, dzieciak później beczał i wiszczał 2 dni i noce, nie wiadomo z jakiego powodu :P urok? :>Mąż & Żona od 25 grudnia 2008 r. 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:44 Dziewczyny - nie mylcie zabobonów, nieoduczenia, ignorancji, zacofania, uprzedzeń itp. z prawdziwymi zjawiskami paranormalnymi :) czy ktoś w to wierzy, czy nie - takie zjawiska istnieją :) (nawiedzone domy, opętani ludzie, klątwy, magia itp.) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:46 Wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Nie dajmy się zwariować. :-) Nawiedzone domy... :-D 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:51 oczywiście ;) księża egzorcyści też są wymysłem kościoła... ;) a poważnie - dla mnie takie rzeczy są normalnością i oczywistością :) ponieważ wychowałam się wśród ludzi zajmujących się takimi zjawiskami :) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:58 jakby powiedział Homer Simpson "ME SO SORRY" 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:40 Agusiu. Rozumiem, że nawiedziali domy. ;-) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:47 o ja....:) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:50 Jasne, jak nie zawiążę czerwonej kokardki na wózku to dziecko będzie diabłem wcielonym ;P 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:52 skoro sąsiadki zdiagnozowały problem to ja bym proponowała się ich zapytać co powinno się zrobić aby urok odczarować... powinny wiedzieć - bo to specjalistki ;P 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 13:55 To moje dziecko jest już wielokrotnie wcielonym diabłem i pomijam co jeszcze. Kokradki nie miał, w ciązy przechodziłam pod drabiną, byłam w zoo i na dodatek miałam kontakt z osoba niepełnosprawna. Muszę go chyab wysłać na egzorcyzmy... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:19 poszperałam trochę w internecie i znalazłam jak odczarować dziecko... należy je umyć (wystarczy spłukać) główkę w czarcim żebrze - cokolwiek to oznacza... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:24 ostro... teraz tylko czorta trzeba znajdź....?? może czarny kot, albo kozioł??? - to zawsze było czarcie wcielenie??? 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:27 :) 0 1 konto usunięte (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:28 hihih no też się zaanagażowałam, to jest zioło, nazwa prawidłowa: Ostrożeń warzywny 0 1 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:35 Nie, no czarcie żebro haha przebiło czerwoną kokardkę :D Mąż & Żona od 25 grudnia 2008 r. 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:38 ja moja mała sie urodziła tez miala gdzies blisko siebie czerwona kokardkę :) i teraz tez tak bedzie :) ja tam w to wierze- w te uroki :) sama sie na sobie przekonalam :) pozdrawiam :) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:51 Zgadzam się z AgusiaGda. Czy zdajemy sobie z tego sprawę czy też nie takie zjawiska istnieją. Są przecież ludzie ze złą i dobrą aurą (energią). Wychowałam się w środowisku, w którym takie rzeczy nie są obce a czerwona wstążka jest czymś normalnym. "Odczynianie uroków" znają starsze kobiety zwłaszcza na wsiach. Najczęściej robią to za pomocą tzw. odmierzania wody. To, czy wierzymy w takie zjawiska czy nie to już nasza indywidualna sprawa. 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:41 `Kaś Na trzy zdrowaśki do pieca, dziecko będzie jak nowe... :-D 2 0 konto usunięte (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:43 hihihi Bigbeat jak przeczytałam ten wątek to też od razu pomyślałam o Rozalce ;) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:45 No tak, bigbeat, dzięki - zapomnialam o tzrech zdrowaśkach - tylko gdzie ja taki piec znajdę, bo do piekarnika to mi się młody raczej nie zmieści... 0 0 konto usunięte (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:46 Kaś zagadaj w elektrociepłowni, może się zgodzą... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:47 Może w pizzeri po godzinach? 0 0 konto usunięte (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:49 ooo też dobre! swoją drogą, to dziwne, że pizzerie do tej pory nie pomyślały, że mogą dorabiać w ten sposób... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:53 Zgadzam się z AgusiaGda. Czy zdajemy sobie z tego sprawę czy też nie takie zjawiska istnieją. Są przecież ludzie ze złą i dobrą aurą (energią). Wychowałam się w środowisku, w którym takie rzeczy nie są obce a czerwona wstążka jest czymś normalnym. "Odczynianie uroków" znają starsze kobiety zwłaszcza na wsiach. Najczęściej robią to za pomocą tzw. odmierzania wody. To, czy wierzymy w takie zjawiska czy nie to już nasza indywidualna sprawa. 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:54 Świetny pomysł z tą pizzerią, kolega jest właścicielem jednej - na pewno sie zgodzi. Uff - czyli problem zgłowy. I do tego jaka oszczędność - nie będzie trzeba egzorcyście płacić. No i dziecko zupełnie odmienione. 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:58 Ja oczywście nie wierzę w takie bzdury,ale moja ciocia np. była u nas jak mały miał jakoś tydzień i cały dzień płakał (myśle,że nie miał poprosu ochoty na pełen dom gości,którzy siedzieli bez końca-nawet mi się chciało ryczeć i modliłam się,żeby już sobie poszli) Więc ta moja ciocia,stwierdziła,że pewnie ktoś go zauroczył i patrze co ona robi,leci do łazienki,wzięła brudną bluzkę mojego męża z kosza na bieliznę i leci z tym do dziecka i zaczyna go tym wycierać i pluć za swoje ramie........Nie wierzyłam w to co widzę, szybko zabrałam jej dziecko,ona się obraziła. Naprawdę są ludzie którzy wierzą w takie rzeczy!!!! 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 14:58 Jak nie wierzycie w takie rzeczy to dlaczego macie w dniu ślubu na sobie niebieską podwiązką albo czerwone majtki na studniówce? 1 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:00 ja bym nazwała to tradycją... bo włosy przed maturą ścięłam... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:01 jak dla mnie to ta zła energia to zazwyczaj całkiem pospolite: głupota, zawiść, chciwość i wścibskość a ludzie nie lubią mówić - "nie wiem czemu tak się stało" muszą znaleźć sobie powód - i mamy hordy kosmitów, duchy, magię, uroki i ludzi którzy na tym zarabiają (producenci czerwonych kokardek, pierścieni atlantów, namagnetyzowanej wody i miliona innych pierdolników) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:01 Na studniówce nie miałam na sobie bielizny a w dniu ślubu zapomniałam o podwiązce, którą dostałam na wieczorze panieńskim. Zabobony umierają... 0 0 konto usunięte (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:03 Bigbeat żadnej???? ;) to jest dopiero nowocześnie! :) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:03 Na studniówce mialam czarne majtki, a ślubu nie brałam... Ale to pewnie dlatego, ze w dzieciństwie ktoś na mnie urok rzucił. 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:04 Jadwisiu, pończochy samonośne. ;-) Może dlatego mój partner studniówkowy został moim mężem? To jakies przekleństwo! ;D 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:08 Tradycja to malowanie jajek na Wielkanoc a podwiązka niebieska "ma przynosić szczęście" - przeczytasz to na wszystkich weselnych forach i stronach o ślubie i wszystkie ślepo ją zakładają a w zabobony przecież nie wierzą :) Ja też ścinałam włosy przed maturą i poszło super! :) Próbuję powiedzieć, ze do wszystkiego trzeba mieć dystans ... co nie oznacza od razu ślepo odrzucać... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:10 No to właśnie mamy dystans.... 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:10 Ok. Nie wszystkie zakładają :) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:11 z tego co pamiętam to niebieska podwiązka ma zapewnić wierność męża!!! uff na szczęście miałam - bo bym go inaczej na delegacje nie puściła...:)) 0 0 (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:16 :) A czy wierny mąż to nie jest szczęście? :)))))))) Dobra, koniec żartów. Obiad się dogotowuje więc uciekam :) 0 0 ~michał (13 lat temu) 24 marca 2009 o 15:17 a to prawda bo na temat tego dziecka coś wiem (bo to również moje dziecko), właśnie czekamy kiedy będzie miał stygmaty, zwidy i inne takie 0 0 (4 lata temu) 12 czerwca 2018 o 19:53 Ja osobiście wierzę w uroki, szczególnie te złe. Sama nie tak dawno kontaktowałam się z z prośbą o odczynienie uroku i oczyszczenie aury mojej córki. Wiadomo ze dla dzieci chcemy jak najlepiej, a wiem ze na pewno jej to nie zaszkodzi, tylko pomoze. Zobacz sobie na tam znajdziesz do niego kontakt 0 3 ~Pati (4 lata temu) 13 czerwca 2018 o 18:40 Jeśli chodzi o postawienie tarota to równiez mogę polecić marcintarot. pl .Kilka razy kontaktowałam się z tym tarocistą i póki co wszystkie wrózby się spełniły 0 2 ~Miśka (4 lata temu) 13 czerwca 2018 o 18:46 I po co ta "reklama"? Dwa wpisy w ciągu doby, różnie podpisane ale te same IP, czyli ta sama osoba pisała. Po co ta ściema? 1 0 do góry
Zapewne każdy z nas zadał sobie kiedyś takie pytanie. “Czy miłość to coś prawdziwego, czy może to tylko mrzonka stworzona na potrzeby hollywoodzkich filmów?”. Okazuje się, że odpowiedź nie jest całkowicie oczywista. No bo czym właściwie jest miłość? Zauroczeniem, zakochaniem, uczuciami powstałymi z mieszanki chemikaliów, które produkuje nasz organizm, a może czymś, co pojawia się po długich latach wspaniałego związku? No właśnie – to pojęcie ucieka dokładnej definicji. Jest czymś zupełnie nieokreślonym, dla niektórych to zawsze będzie coś w rodzaju bujania w obłokach, coś nierealnego, rzecz, w którą nie można uwierzyć niczym jakieś niezwykłe zjawisko. Czy może są to emocje 13-latka, który “zakochał się” w koleżance z drugiej ławki w pierwszym dniu szkoły? Według starego małżeństwa, które żyje ze sobą w szczęściu od ponad trzydziestu lat – to jest dopiero afekt! W wywiadzie z 2006 roku z Adam Ferency powiedział ciekawą rzecz: “Jak wytłumaczyć, dlaczego kogoś kochamy? Kiedy próbujemy to werbalizować, chcąc nie chcąc, mimo że jest mowa o czymś nieracjonalnym, uciekamy się do racjonalnych narzędzi. Najczęściej wymieniamy wtedy cechy, które w tej drugiej osobie kochamy. A to przecież nie tylko te cechy sprawiają, że tę osobę kochamy.” Może Cię rozczaruję, ale tak naprawdę to nie wiem czym jest miłość. Podejrzewam, że niewiele osób to wie, ale mimo wszystko czuję, że całe moje jestestwo krzyczy, że to zjawisko istnieje i jest czymś, co zbudowało ten świat. To nam wystarczy. Bo na przykładzie: nie musisz orientować się czym są i na jakiej zasadzie działają wszystkie sprzęty rejestrujące film, żeby go po prostu obejrzeć. Esencja się liczy. I niech będzie – miłość dla niektórych nie istnieje i istnieć nie będzie, jest tym, co czuł ten nieszczęsny pierwszogimnazjalista, spoglądając na piękną koleżankę z klasy i jest to również potężne uczucie, które łączy te wieloletnie, dobre małżeństwo, którego trwałość jest mocniejsza niż kewlar. Miłość nie jest dla każdego Nie wszyscy są skłonni do tego, aby prawdziwie kochać. Nie wszyscy potrafią otworzyć się na większe uczucie. Spotykam takich ludzi, zazwyczaj rozgoryczeni życiem, nie wierzą już w żadne ideały, czy jakieś gadanie o prawdziwej miłości – po prostu egzystują. Czym starsi, tym ich serca stają się bardziej wyciśnięte z tego wszystkiego. Często są to proste osoby, bez życiowych celów i pasji lub takie, które zaznały miłości, ale przez zdrady, kłótnie i wiele problemów, dziś to zjawisko stanowi dla nich synonim bólu. W przypadku tych pierwszych da się zauważyć pewną tendencję. Fakt, że nie biorą z życia czegoś więcej, czyni z nich ludzi zawieszonych w szarości dnia codziennego. Niczym się nie wyróżniają, wiodą maksymalnie szary żywot bez żadnych ekscesów, skupiając się na pracy lub szkole, aby nie oszaleć. Nie mają w sobie tej fontanny pasji i radości, która otworzyłaby ich serca na coś większego. Po prostu nadają na częstotliwości, na której miłość nigdy się nie pojawia. Jeśli się z kimś wiążą, to tylko dlatego, że nie potrafią żyć w samotności i aby zapełnić pustkę, zaczynają szukać jakiegoś korka, wypełniacza, a że korek ten pospolity jest, stosunkowo szybko go znajdują – często pierwszy lepszy z brzegu, jaki się akurat trafi. Robią to też ze względu na presję społeczeństwa, przez względy finansowe lub chęć posiadania dzieci, kiedy to zegar biologiczny zaczyna tykać coraz zacieklej. Ale w tym wszystkim “nie ma tego czegoś”, nie ma tej niewidzialnej nitki łączącej dusze zakochanych. Niektórzy do końca swoich dni spotykają się osobami, do których nigdy nie poczują czegoś wielkiego. A kiedy nagle na ich drodze staje ta właściwa osoba – nie mogą uwierzyć, czym naprawdę jest miłość, że przez całe życie nie wiedzieli, że można kochać w taki sposób. To jest jak grom z jasnego nieba, tak jakbyś dostał obuchem w łeb lub zobaczyłbyś ducha Elvisa Presleya, śpiewającego “Love Me Tender” na Twoim podwórku ze specjalną dedykacją dla Ciebie. Kiedy stracisz wiarę w miłość, możesz nigdy jej nie zaznać. Zgorzkniejesz i będziesz przypominał starego pierdziela bez uczuć, odstraszającego miłość, która zawsze będzie wybierała dłuższą drogę, byle tylko Cię nie spotkać. Dojrzałe owoce smakują najlepiej Nieważne w jakim jesteś wieku, zawsze masz okazję poczuć miłość na własnej skórze, delektować się nią, ćpać ją jak narkotyk, który sprawia, że jedyne czego pragniesz to zobaczyć tę osobę, dotknąć jej, spędzić z nią choć odrobinę czasu, słowem – walnąć sobie kolejną działkę. Jednak według moich obserwacji, czym bardziej dojrzali jesteśmy, czym więcej doświadczyliśmy wspaniałych chwil z innymi osobami, im więcej mamy zainteresowań i pasji, z którymi pragniemy się z kimś podzielić – tym łatwiej przychodzi nam zanurzyć się po uszy w “basenie w kształcie serca”. Możliwe, że ktoś zraniony w przeszłości przez swoją sympatię, może się teraz obruszył, wstał od biurka i rzucił krzesłem w pobliską ścianę, krzycząc: “Zbyt wiele razy zostałem skrzywdzony, jestem zimny jak kamień i już nigdy się nie zakocham, a Ty mi łajdaku piszesz, że teraz łatwiej mi kochać!?” Zabijcie mnie – ale właśnie tak jest. Z wiekiem zaczynasz rozumieć, jak gra się w te klocki. Wiesz, ile kosztują błędy i jak łatwo było ich uniknąć. Doceniasz każdą wartościową relację, nie jesteś skory do wdawania się w głupie kłótnie. Zaczynasz pojmować, że miłość rządzi się pewnymi prawami, że jest czymś niestałym i że nie ma sensu do niej nikogo nakłaniać, nadmiernie się o nią starać, bo nie taka jej natura. Jeśli jest obecna to świetnie – rozpływaj się w niej. Jeśli zaś jej nie ma, ciesz się sobą, raduj się życiem, jednocześnie oczekując miłości – ale nie wstawaj codziennie o 5:00 nad ranem, aby wyjrzeć za nią przez okno stęsknionym spojrzeniem w stylu Kota w butach. Jeśli będziesz kochał siebie, będzie w Tobie tyle miłości, że będziesz się musiał z nią podzielić i wtedy właśnie najczęściej spotykasz ją albo jego. Ale o szukaniu drugiej połowy będzie inny temat. W każdym razie, czym więcej doświadczyłeś, tym łatwiej Ci jest poruszać się świecie miłosnych wibracji. Zaczynasz nabierać taktu, wyczucia, ogłady – nazwij to jak chcesz. Gładko przychodzi Ci rozpoznanie z czym, a raczej z kim masz do czynienia, czy coś z tego wyjdzie, czy może połączy was tylko seks albo że wasza znajomość skończy się po pierwszej randce. Czasami miłość przychodzi po dłuższym czasie trwania relacji, kiedy odpowiednio nastroimy się do wnętrza partnera, najpewniejsze są jednak związki, w których od razu czujesz “to coś”. “To coś” to… Jak już wspomniałem – najprawdziwsze uczucie rodzi się pomiędzy dwójką osób, które łączy “to coś”, czyli magiczne połączenie, nie wymagające potwierdzenia, słów i gestów, wiodące przez serca zakochanych. Być może spotkałeś kilka takich osób w swoim życiu. Nie ma ich wiele, ale czym więcej masz w sobie miłości, tym bardziej będziesz je do siebie przyciągać. Takiego rodzaju uczucie połączyło dwójkę bohaterów filmu pt. “Przed zachodem słońca”, którzy spotykają się po dziewięciu latach braku jakiegokolwiek kontaktu i nadal czują, że mogą razem tworzyć więź, prawdziwą miłość. Poniżej cytuję fragment ich dialogu: “- Młodzi myślą, że jest masa osób, z którymi można nawiązać więź. Potem rozumieją jaka to rzadkość. – Tak, jak łatwo to spieprzyć, zerwać więź.” Przez ostatnie cztery lata spotkałem zaledwie trzy takie kobiety – czas w ich towarzystwie się zatrzymywał, jedyne czego pragniesz, to odkryć, poznać i poczuć na jak najgłębszym poziomie ich wnętrze, nie obchodzi Cię nic więcej. Równie dobrze nieopodal mógłby spaść meteoryt wielkości hipermarketu, a Ty dalej byłbyś całkowicie pochłonięty rozmową. Niczym nieuzasadniona więź, która was łączy w mgnieniu oka, szybko daje Ci do zrozumienia, że to jest “to coś”. I nagle, przychodzi do Ciebie ta upragniona wiedza – to uczucie, które sprawia, ze rozpływasz się na atomy, okazuje się odwzajemnione. I zaczynasz topnieć. Ogarnia Cię stoicki spokój a uśmiech przylepia się do Twojej facjaty na najbliższe kilkadziesiąt godzin. Sprawy łóżkowe na tym etapie nie są najważniejsze, w tym wydaniu miłość pokazuje oblicze, w którym brak jest dzikiego żaru pożądania – karmisz się tymi cudownymi uczuciami, nie ma w Tobie krzty złości, agresji, desperackiego dążenia do seksu, smutku, czy obaw. Seks zdarza się, przychodzi naturalnie, nie jest czymś planowanym. Sprawia, że każdy dotyk jest dla was ukojeniem, każde spojrzenie ma w sobie nieopisaną głębię – rozkoszujecie się własną obecnością. Nie jest czymś, czego bardzo Ci brakowało, bo od początku miałeś coś więcej dzięki tej osobie, niż zwykłą seksualną energię. Istnieje wiele relacji, które opierają się w dużej mierze na intymnych zbliżeniach, ale nie niosą za sobą niczego więcej. I to również jest zdrowe, i tego również warto zakosztować. Ale jeśli mowa o miłości, to znajdziesz ją na innych kondygnacjach świadomości. Dlaczego te potężne emocje, tak szybko zbliżają Ciebie do tej osoby? Dzieje się tak, ponieważ jej dusza nadaje na tych samych częstotliwościach, co Twoja – mnóstwo rzeczy was łączy, dogadujecie się nawet bez słów, ona ma to, czego potrzebujesz, a Ty masz to, czego potrzebuje ona. Bariery wiekowe, językowe, kulturowe i społeczne przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Pasujecie do siebie niczym dwa ostatnie puzzle, brakujące w pięknym obrazie, stworzonym z kilku tysięcy elementów, którego nie powstydziłby się sam Botticelli – w końcu na siebie trafiliście. Co najciekawsze, każde wspólne chwile spędzone na początku waszej znajomości, mają tak jakby otoczkę filmu romantycznego – wszystko się układa, świetne pomysły wpadają wam do głowy, z lekkością wymieniacie się błyskotliwymi ideami i znajdujecie się w odpowiednim czasie i miejscach, które umożliwiają wam spędzanie wyjątkowych i niezapomnianych chwil. Na blogu wspominałem już o czymś takim, jak nurt życia. Według mnie kontakt z takimi osobami jest zapisany w sektorze wszechświata, w którym odczuwasz pełnię szczęścia i wszystko Ci się układa, bo stanowi on wzór, schemat miłości. Możesz to również tłumaczyć czystą biologią – organizm wyciska z siebie “100 % możliwości”, mobilizując układ hormonalny do tego, aby zaimponować partnerce/partnerowi, który został odebrany percepcyjnie jako atrakcyjny. Ale umówmy się… moja osobista wizja jest ciekawsza i jeśli mowa o miłości, to można sobie pozwolić na tego typu teorie, szczególnie, że ten wpis ma taki charakter jaki ma. Miłość trzeba tworzyć Miłość jest ulotna. Lubię myśleć, że jesteśmy naczyniami, które się nią napełniają. Zauważ, że każdy potrzebuje chwili dla siebie. Jakie to cudowne uczucie, pożegnać się na jakiś czas z ukochaną osobą, nacieszyć się swoim życiem, swoimi sprawami, by znów napełnić kielich miłości. Samotność jest kluczowa, bez niej nie istniałaby potrzeba kochania. Po cóż świeciłoby słońce bez mroku? Dlatego warto traktować samotność, jako coś dobrego, służącego uczuciom – możesz teraz zrozumieć, dlaczego tak istotne jest dać kawałek przestrzeni drugiej osobie i zwyczajnie nie zawracać jej czasem gitary. Pamiętaj, że tylko osoba samotna jest najbardziej zdolna do miłości. Więcej o tym i nie tylko w wpisie: “Jak utrzymać związek”. Żeby miłość miała byt, trzeba ją tworzyć, trzeba się angażować i podlewać ten krwistoczerwony bukiet dzikich róż. Wtedy może wypuszczać nowe kwiaty, trwać między dwojgiem ludzi. Uważam, że prawdziwa miłość jest bezinteresowna, nie jest nachalna, jeśli trzeba potrafi być stanowcza i chłodna, poświęcająca się, podejmująca bezwzględne decyzje, jeśli są one jedynym sposobem, aby przetrwała w człowieku. Nie jest uzależnieniem, wręcz przeciwnie – jest wolnością, nie potrzebuje potwierdzeń i zapewnień. Najważniejsze to w nią wierzyć i cieszyć się, kiedy jest w naszych sercach, nie zastanawiając się, czy zostanie z nami na dłużej, choć ulotny jej urok. Piękny urok.
uroki spętanie miłosne, gdzie polecicie ? 00:30:42 Nie wiem czy ktoś nie rzucił na mnie uroku i nie wiem jak się tego pozbyć? Macie kogoś, kto jest zaufany i fachowy? Miki Posty: 6 16:34:12 Magia jest, uroki są, zatem wolę mieć zabezpieczenie. W miłości sporo razy mi nie wychodziło, ale algorytm magii miłosnej obliczony przez wróżbitę jasnowidza przyniósł efekty. Obecnie mam rodzinę i dzieci. Jesteśmy przykładem, iż to działa i pożądane byłoby się tym tematem zainteresować, bowiem to nam pomaga. Duzyyy45 Posty: 15 19:32:50 Mnie nawiedzały demony, albo wampiry energetyczne. Nie było na nic siły i dobrze, że pomógł mi wróżbita, bowiem byłoby źle. Nie miałem siły na życie, w związku było coraz gorzej. propek1 Posty: 13 09:45:33 Nie wiem, lecz mnie takie tematy jakoś bawią. Jeśli ktoś chce niech wierzy, lecz nie zapędzajmy się za mocno w tym temacie, bowiem będziecie się bać z domu wyjść, bowiem wszędzie czyha zło. Januszek Posty: 2 12:31:25 Każdy ma inne podejście do tego tematu. Dawniej w uroki i wszystkie zabobony ludzie wierzyli bardziej. Dzisiaj się to trochę zmienia, ale mam wielu znajomych, którzy nadal to kultywują. Niech każdy robi to, co mu się podoba. W końcu żyjemy w wolnym kraju. Mnie wiele razy specjalista od magii pomógł. Franuś Posty: 7 17:47:14 Wierze w złe moce, zatem staramy się odprawiać we własnym zakresie inne uroki. Dzięki temu czuje się o sporo lepiej. Jest sporo zła na świecie i trzeba z nim walczyć w skuteczny sposób. izabelka Posty: 9 14:53:48 W duchy wierzę i się ich boje, ale w uroki miłosne już nie za niesłychanie. Czy jest magia miłosna i można ją stworzyć? Nie wiem może się kiedyś o tym przekonam, ale na razie jakoś nie za niesłychanie to do mnie dociera. Hihi_WWW Posty: 16 17:31:23 Mnie wróżbita jasnowidz pomógł rozwiązać dużo spraw. Mam teraz prościej w miłości i życiu. Okazało się, że było na mnie rzuconych dużo uroków i dzięki temu człowiekowi jest o dużo lepiej. Raduję się z pomocy, którą uzyskała. Trudno powiedzieć gdzie dziś byłabym gdyby nie on? Wolę w ogóle o tym nie myśleć. Wacław Posty: 5 13:49:39 Dla mnie magia miłosna to bardzo poważny temat. Dlatego tutaj mam wiele interesujących odpowiedzi. Wam również radzę tam zajrzeć. Ta wiedza się przydaje, bo rośnie świadomość o otaczającym nas wszystkich świecie. Sami sprawdźcie. alilcjaa Posty: 7 16:51:06 Moja mama i babcia nad dzieckiem jakieś czary odprawiały. Nie wyobrażam sobie tego dziś, ale wiem, że w mnóstwo domach się w to wierzy. Skoro ktoś to lubi i nie szkodzi innym to, czemu mu tego zabraniać? Black_Riot Posty: 6
Czy wierzycie w coś takiego? Moja znajoma z pracy ostatnio opowiadała o tym, że znalazła super wróżkę, która zajmuje się właśnie urokami milosnymi, przyciąganiem miłośći, szczęścia, powodzenia, pomaganiem jak ktoś jest w depresji, nerwicy itp. Ona korzystała i mowi, że facet do niej wrócił po takim uroku. Zmagała sie też ze zmiennością nastrojów i na to też robiła u niej urok i poprawiło sie. Nawet ja to widzę, że koleżanka jest w dobrym humorze ostatnio. Nie wiem co o tym mysleć... może warto spróbowac?
czy wierzycie w uroki miłosne