Listen to Widziałem Cię Z Innym Chłopcem on the Polish music album Skaczemy Jak Pacynki (Live) by Tymon & The Transistors, only on JioSaavn. Play online or download to listen offline free - in HD audio, only on JioSaavn.
Tłumaczenia w kontekście hasła "Widział pan żonę z Tysonem" z polskiego na angielski od Reverso Context: Widział pan żonę z Tysonem?
Tłumaczenia w kontekście hasła "żonę z" z polskiego na angielski od Reverso Context: Mylimy naszą zmarłą żonę z martwymi żonami innych ludzi.
Traduções em contexto de "widziałem moja żonę" en polonês-inglês da Reverso Context : I widziałem moja żonę.
Utwór pochodzi z albumu Tymon & The Transistors - "Skaczemy Jak Pacynki"ALBUM DOSTĘPNY W SPRZEDAŻY - http://UmusicPL.lnk.to/TymonSkaczemyJakPacynki
Przyjętym sygnałem w takiej sytuacji jest pusta rolka podłożona pod deskę. Jeśli natkniesz się na taki widok, musisz wiedzieć, że konieczne jest udanie się do innej kabiny bądź zaopatrzenie się w chusteczki higieniczne. Warto stosować tę zasadę, by ułatwić życie innym. Jeśli podczas korzystania z WC zużyjesz resztkę
. × Uwaga! Korzystasz ze Zbiornika w wersji mini. KLIKNIJ TUTAJ aby przejść do pełnej wersji. Mężczyzna () · 7 lat temu Dam popatrzeć :-) Ja jutro popatrzę jak się zabawia z innym. pewnie się dołącze. robie podobnie najpierw sobie popatrz potem sie dołączam Mężczyzna () · 7 lat temu Gdańsk - do jakiego klubu chodzicie? czasami jak wybieram się z żoną na imprezki to fajnie było by spotkać ludzi o podobnych zainteresowania :))) Może odezwie się ktoś o podobnych zainteresowaniach z okolic Rzeszowa? Tak mało jest osób o takich doświadczeniach? Ola_i_Kamil_ok 7 lat temu ja czesto:) Opisz jak do tego doszło jak przekonałeś do tego partnerkę jaki był pierwszy raz? ..i kupa,zamilkli jak amen w pacierzu:-( Tak mało jest osób które tego doświadczyły? Widok piękny, nie do opisania, wiem że dawała sobą mega rozkosz koledze dla mnie... przyłapała źonę w Czeladzi w klubie to był numer Na zabawie sylwestrowej sąsiad ze stolika, taki starszy pan, nieznajomy, co jakiś czas prosił do tańca moją żonę. Po którymś razie powiedziała mi, że ją chwyta w czasie tańca za dupę. Ja tylko odpowiedziałem, że chyba jej od tego nie ubędzie, poza tym jest jego żona, więc jakby coś to jest niegroźny. Jak poprosił następny raz to specjalnie wstałem od stolika i stanąłem tak, żeby dobrze widzieć parkiet i rzeczywiście ujrzałem, jak coraz śmielej obmacuje jej dupę. Cholernie mi się to podobało. Nie wiem, co panowie w tym widzą i dlaczego ich to podnieca, ale chętnie wcieliłbym się w rolę "dobierającego się", hah ;) Będziesz miał żonę, to sam zobaczysz... :) Popieram sympatycznaparka30 5 lat temu Kto pogada? jakaś para z Holandi ptrzebuje mężczyzny oddam swojego PoZnamy realna parę, małżeństwo do zabawy z wymianą partnerów, zapraszamy u nas na spotkaniach razem z panem macamy pania,ona robi mu loda a ja ja lize ,pózniej amiana no no fajnie fajnie Ja widziałem. ktoś chetny i realny na spotkanie Chętnie ponownie bym zobaczył jak do mojej się dobiera inny facet lub babka. Kręci mnie to niema nic nowego Witam ktory Pan chcial by zobaczyc swoja zone z innym..:P Mężczyzna () · 4 lata temu Uczta dla oczu! a może ktoś w weekend w Katowicach chce moją poderwać?? jak mu się uda to napewno będzie nagroda... ;) hej,ja bardo chetnie pokaze i opowiem o zonce i jej przygodach! To opowiadaj... Wiec opowiadaj ;) A co masz do pokazania? moja ma czesto takie sytaucaje! Na początku naszej przygody ze swingiem wybraliśmy się nad morze z nadzieją że wydarzy sie coś ekscytującego. Był chyba maj i jeszcze były pustki nad morzem. Wieczorem wybraliśmy sie na dyskotekę ale niewiele sie działo. Po drodze spotkaliśmy dwóch młodych chłopaków , na pytanie o dyskotekę odpowiedzieli że właśnie tam ida i żebyśmy poszli z nimi. Gdy dotarliśmy na miejsce oni dołaczyli do swoich znajomych z jakiego zgrupowania sportowego a my usiedliśmy przy innym stoliku. W środku pustki, kilku pijanych miejscowych. Po jakims czasie jesen z tych którzy nas tu przyprowadzili zaprosił nas do swojego stolika. Kilka kolejek i atmosfera stała sie miła . Po porozumiewawczych sygnałach żona zaczeła go uwodzić. Kiedy żona wyszła do talety uświadomiłem chłopaka że wpadłojej pani w oko i zachęcałem go do flirtu. Kiedy poszedłem zamówić kolejke moja pani siadła koło niego i sie zaczeło ,na początku nieśmiało macał ją p kolanku przez pończochy. Kiedy spojrzał na mnie pokazałem uniesiony kciuk do góry i chłopak sie znacznie ośmielił. Moja rozsuneła dikatnie udai kopega z tego skorzystał. Często ciągnął ją do tańca w najciemniejszy róg sali. Byłem podniecony. Po jakimś czasie prosto z parkietu udali sie w kierunku toalety do której szło sie wąskim korytarzem. Poszedłem za nimi ,to co zobaczyłem było cudwne , całowali sie namiętnie. Macał ją jak szalony, po pupie, pp piersiach no a druga ręka w jej majtkach. Ona stała do mnie tyłem , a kiedy on mnie zobaczył pociągnoł moją ukochaną żone do damskiej ubikacji. Stałem tam jakieś 20 minut. Moja pani wyszła pierwsza gdy mnie zobaczyła uśmiechneła sie milutko i przytulila do mnie na chwile. Otworzyła drzwi od kibelka i ppwiedziała mu że może wyjść. Wyszedł nieco zmieszany, ona pocałowała go w usta i odepchneła dając znać żeby poszedł. Natychmiast zaczeliśmy sie całować ,zaskoczyło mnie że nie czułem smaku kutasa bo wiem że moja pani lubi obciągać. Za to jej cipka była mokra i lepka i nie miała majtek. Gdy zapytałem o to powiedziała Bartek zabrał. Poszliśmy prosto do szatni i jak najprędzej do hotelu . Nigdy tego nie zapomnę. Świetnie opowiedziane. Mam ochotę was poznać hej,ja moja suke widzialem juz wile razy jak uwodzi i jest macana i nie tylko!wiecej na priv Chętnie ponownie bym zobaczył jak do mojej się dobiera inny facet lub babka i patrzył jak akcja rozwija się... moja żona nie chce się pokazywać, lecz oglądało ją na żywo nagą ok 12 facetów, bzykało ją 6, w tym 2 przy mnie lub ze zawsze podniecało kiedy inni patrzyli na jej gołą pipkę... Mam foty swojej zony ale tylko mms Nie tylko chciałbym dostać jej fotki ale też z nią pogadać i poflirtować. To ma początek A czyja w pracy dała koledze? Widziałem jak była obmacywana w tańcu;) Widziałem było Ok No widziało się Widziałem nasz wspólny kolega Ciekawe i jaka reakcja była? Niby nie nie ale nie uciekała Może opiszesz bardzo ciekawie się zapowiada? Wielokrotnie to widziałem, potem patrzyłem jak była ruchana nie raz Kilka razy ja widziałem Szukam kogos kto poderwie moją niunie i zda mi relację z tego jak ją rucha:) duzy doświadczony chętnie Daj namiary pofantazjuje. Dawaj Nie widziałem, tylko słyszałem i czułem jak Pan wjeżdża ręką w majteczki Ja widzialem szkoda tylko ze na dobieraniu sie skonczylo w JAKIEJ SYTUACJI I DO CZEGO DOSZŁO? PODNIECA TO JAK CHOLERA JA PAMIETAM,ŻE AŻ MI W SKRONIACH PULSOWAŁO JAK PATRZYŁEM :-) Myslalem ze mi kutasa rozerwie z podniecenia u mnie szwagier ma moje blogoslawienstwo :D nie raz mi mowil ze by pieknie wszedl w cipke mojej zony albo by sobie pomiętosił to i owo. Ostatnio mielismy impreze zakrapianą moja poszla spac a on do niej poszedl i zaczal sie dobierac heh ale ona za twarda jest i nic nie wyszlo a szkoda, potem że razem spalismy to mu tylko kilka zdjec pokazalem on sie odwdzieczyl i pokazal mi szwagierke i skonczylo sie na waleniu konia on do mojej ja do jego heh widziałem...super podniecający widok Moja dziewczyna ma isc do nowego starszego kolegi na pogaduszki i masaz :) czego sie spodziewać? Wydyma Ci dziewczynę jak nic i prawidlowo!!! kto ładnie skomentuje? Fajne doświadczenie patrzeć jak inny bzyka żonkę potwierdzam :) mnie to podnieca
Żona przyznała się do tego po dwóch latach, wprowadzając mnie łagodnie w całą sprawę, ujawniała coraz więcej szczegółów. Na początku przyjąłem to spokojnie, ale z czasem wzrastało we mnie wzburzenie, którego starałem się nie okazywać. Żona przyznała się z obawy, że dowiem się od kogoś innego, a może nie potrafiła tego dłużej ukrywać… Z jej opowiadań wyłaniał się obraz faceta, który z rozmysłem uwodził moją żonę (później okazało się, że praca, którą wykonuje pozwalała mu na uwodzenie również innych mężatek). Chociaż minęło parę miesięcy, moja żona nadal uważa, że nie było to nic niestosownego z jego strony, a ja najchętniej bym jej powiedział, że "zdradziła mnie, dzieci, oszukiwała nas codziennie i oszukiwała swoją rodzinę". Nie chcę tego robić, aby wszystko wróciło między nami do normy, ale boję się, że nie wytrzymam i powiem, co myślę o takim postępowaniu. Wtedy jednak nie będzie odwrotu i rozstaniemy się bezpowrotnie. Straciłem całkowicie zaufanie do żony, nie wierzę jej i o wszystko podejrzewam, cały czas próbuję ją przyłapać na kłamstwie, co będzie kolejnym argumentem, aby ją zostawić. Czasami chciałbym zostawić ją i rozpocząć inne życie, ale wiem, że największą winę ponosi facet, który uwodził moją żonę. Bardzo mnie wzburza, kiedy go broni tłumacząc, że to dobry człowiek. Chciałbym, aby znajomi tego faceta dowiedzieli się, dlaczego należy się przed nim strzec i chciałbym to zrobić skutecznie, aby nie było wątpliwości co do jego intencji. Proszę o radę, co powinienem w tej sytuacji zrobić (sytuacja jest bardzo nietypowa, ponieważ nie napisałem, kim jest ten facet i czym się zajmuje, a to dodatkowo komplikuje sytuację moją i jego). Nikt, kto go bliżej poznał i z nim rozmawiał nie ma dobrego zdania o nim i jego prowadzeniu się. Wiem, że z jego powodu nastąpił przynajmniej jeden rozwód. Kobiety są bowiem przekonane, że trafiły na idealnego faceta, nie widząc, że gra on rolę, której celem jest uwiedzenie kobiety i nic więcej. Darek Odpowiedź psychologa: Pan poczuł się zdradzony i oszukany. To uzasadnione reakcje. Niestety próbuje Pan je stłumić, dlatego one podsycają Pana podejrzliwość, pragnienie odegrania się na żonie, porzucenia jej. I nie dają Panu spokoju, narastają. Aby wątpliwości co do żony mogły się rozwiać, powinien je Pan wyartykułować i to pewnie nie jeden raz. Ona na to zareaguje – i albo Pana uspokoi, albo też dojdzie Pan do wniosku, że te podejrzenia są uzasadnione. Wtedy nadejdzie czas na podjęcie różnych decyzji. Nie powinien Pan siebie oszukiwać. Ktoś uwodził Pana żonę, ale ona też dawała się uwodzić. Dlaczego? To jest trudna rozmowa, o kondycji waszego małżeństwa, o potrzebach żony i Pana, o tym jak ona widzi wasze relacje, czego potrzebuje i oczekuje od swojego małżeństwa itp. Dopiero po takich rozmowach będzie Pan miał szansę na to, aby zazdrość i podejrzenia wobec żony zniknęły. Druga sprawa to uwodzenie innych kobiet przez tamtego mężczyznę i "rozbijanie małżeństw". Pan chce ostrzec innych ludzi przed niebezpieczeństwem, uważa Pan tego człowieka za niemoralnego szkodnika, który niszczy ludziom życie. Ważnym Pana motywem jest tu jednak też zemsta, która przybiera formę psucia reputacji temu człowiekowi. Ja nie wiem co Panu poradzić. Dawniej w takich sytuacjach mężczyźni się pojedynkowali. To znaczy pretensje były kierowane bezpośrednio na sprawcę, który nam zawinił. Dzisiaj sprawy krzywdy rozwiązują sądy. Nie wiem, czy ta sytuacja nadaje się dla sądu. Czy się mścić? Rozumiem Pana gniew, jeśli jednak z żoną będziecie rozwiązywać problem, ten gniew osłabnie. Czasem kryzys małżeński, jeśli para umie o nim rozmawiać, przekłada się na polepszenie relacji. Dr Marcin Florkowski: "Pracuję jako diagnosta i terapeuta, prowadzę wykłady z psychologii dla studentów, publikuję wiedzę psychologiczną w artykułach popularno-psychologicznych. Przeszedłem liczne kursy doskonalące wiedzę i własną wieloletnią terapię psychologiczną. Jestem żonaty i mam trójkę dzieci. Moją pasją są żagle, turystyka piesza, uwielbiam czytać książki i spotykać się z przyjaciółmi".
W związku ważne jest, aby móc polegać na drugiej osobie i przede wszystkim mówić sobie wszystko szczerze bez żadnych tajemnic. Marcin niestety nie doświadczył czegoś takiego, a na pewno nie może powiedzieć, że jego ostatnie małżeństwo należało do szczęśliwych. Na początku oczywiście wszystko było dobrze. Przez kilka pierwszych lat także jego życie wyglądało jak z bajki, ale jedno przyjście do domu wcześniej z pracy spowodowało że 4 lata małżeństwa i 5 lat przed ślubem stały się nieważne… „Iza była spełnieniem moich marzeń i bardzo zabiegałem o nią przez kilka lat, gdy razem studiowaliśmy. Bardzo długo nie dała się namówić na randkę, ale w końcu to mi się udało i poszliśmy na kawę tuż po zajęciach” Tak długo gadaliśmy, że pani musiała nas wyprosić z knajpy. Wiem, że to może wydać się dziwne, że w ogóle ja jako facet się wam z tego zwierzam, ale chcę przestrzec innych, aby naprawdę uważali i sugerowali się też czasem głową, a nie tylko sercem… Takich kaw odbyliśmy sporo aż w końcu udało mi się zdobyć serce Izy. W skrócie mogę powiedzieć, że przez lata narzeczeństwa byliśmy bardzo szczęśliwi i przez pierwsze lata małżeństwa – to znaczy przynajmniej ja tak odbierałem nasz związek. Moja żona była kochana, czuła i robiła wszystko, aby nasze małżeństwo było szczęśliwe. Ja także się starałem i wiedziałem, że muszę o nią zabiegać każdego dnia „11 września 2017 roku zapamiętam na zawsze, bo wtedy właśnie wróciłem wcześniej z pracy i zobaczyłem moją żonę w sytuacji, która na zawsze zmieniła nasze małżeństwo i mnie” Wszedłem do mieszkania i słyszałam jakieś głosy, ale byłem pewien, że to radio, którego Iza nie wyłączyła, idąc do pracy. Okazało się jednak, że nie było to radio, a moja żona, która wydawała okrzyki w naszej sypialni. Podniosło mi się ciśnienie, bo byłem pewien, że zaraz zobaczę jakiegoś faceta. Otworzyłem z impetem drzwi, zobaczyłem moją żonę w wyuzdanej bieliźnie, która wypina się do kamerki w laptopie. Gdy mnie zobaczyła, szybko wyprostowała się i zaczęła tłumaczyć. Nawet nie zdążyłem tego przetrawić, a ona mówiła, że tak sobie dorabia i robi to od początku naszego związku i żebym się nie denerwował. Że co proszę? Mam się nie denerwować, że moja żona od samego początku, gdy jesteśmy razem okłamuje mnie i pokazuje swoje nagie ciało obcym facetem za pieniądze?! Na nic zdały się jej wytłumaczenia. Nie wiem, czy byłbym w stanie w ogóle przymknąć na to oko. Niczego nam nie brakowało, dobrze oboje zarabialiśmy, nasi rodzice byli zdrowi. Nie potrzebowaliśmy tych pieniędzy do niczego. Ona robiła to z czystej przyjemności i to teraz wiem na pewno… Złożyłem dokumenty rozwodowe. Nie chcę więcej znać tej kobiety i nie wiem czy jeszcze komukolwiek będę w stanie uwierzyć…. Niestety zalogowałem się na konto, gdzie moja żona prezentowała swoje wdzięki i widziałem wszystko. Obrzydliwe! *zdjęcia mają charakter poglądowy Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: redakcja@
Wyobrażam ją sobie jako obiekt pożądania innych, których ona sama prowokuje zalotnym spojrzeniem czy niby przypadkowym odsłonięciem intymnej części ciała (w moich fantazjach jest zawsze w krótkiej powiewnej sukience i nie nosi bielizny). Widzę ją w swoich myślach kochającą się z jednym, a czasami z dwoma naraz mężczyznami. Jednak nie te fantazje chciałbym zrealizować... Jednego już mi się udało dokonać, namówiłem ją, choć nie bez trudu, żeby czasami w ciepłe wiosenno-letnie dni chodziła po naszym ogródku za domem w samej tylko sukience. Zauważyła jak bardzo mnie tym uszczęśliwia i teraz nie muszę nawet o to prosić. Natomiast na stanowczy opór napotykam, gdy staram się ją namówić do zwierzania się z jej własnych fantazji. Chciałbym też, aby opowiadała mi ze szczegółami o swoim życiu erotycznym z byłymi partnerami. Nie wiem skąd bierze się ten opór, być może obawia się, że przestanę ją kochać, gdy dowiem się o wszystkim, myśląc że była kiedyś zbyt łatwą dziewczyną? Sama mi kiedyś powiedziała o tym jak podrywała chłopaków, odbijała ich innym dziewczynom, że była "zła" (wcale mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej jej pożądam i kocham). Może to jakieś wyrzuty sumienia za "grzechy" młodości? A może po prostu myśli, że jestem skrajnie zboczony? A może ja naprawdę jestem chory? Czy takie fantazje są normalne? Jak wielu mężczyzn fantazjuje w ten sposób i jak się to nazywa (jeżeli w ogóle jest jakaś nazwa tego "zboczenia"). Czy jest jakaś szansa, aby zaczęła się zwierzać i jak tego najlepiej dokonać? Dziękuję z góry i pozdrawiam. Krzysztof Pojęcie normy partnerskiej obejmuje wiele zachowań seksualnych, które w ocenie społecznej mogą być oceniane negatywnie. Jeżeli jednak zachowania te podejmowane są przez obydwoje dorosłych partnerów świadomie, są źródłem obopólnej rozkoszy, nie dochodzi do wymuszenia określonych zachowań szantażem emocjonalnym lub wręcz przemocą, nie szkodzą one zdrowiu i innym ludziom, to pojęcie normy jest szerokie, a ocena normalności i nienormalności zachowania uzależniona jest od kontekstu partnerskiego. Potrzeba obnażania własnej żony: "Wyobrażam ją sobie jako obiekt pożądania innych, których ona sama prowokuje zalotnym spojrzeniem czy niby przypadkowym odsłonięciem intymnej części ciała" określana jest w seksuologii mianem kandaulezizmu lub kandauleizmu. Jest to odmiana ekshibicjonizmu, która jest skojarzona z masochizmem. Satysfakcja seksualna jest osiągana dzięki pokazywaniu własnej, obnażonej partnerki seksualnej innym mężczyznom. Dotknięty tym zaburzeniem mężczyzna pragnie, żeby kobieta dowiodła swojej miłości pokazując publicznie swoje ciało. Kobieta może na takie zachowania przyzwalać, może to się odbywać bez jej wiedzy lub jest do tego zmuszana. Normę partnerską spełnia tylko wariant, gdy kobieta świadomie zgadza się na eksponowanie własnej nagości celem czerpania z tego przyjemności i dostarczania jej partnerowi. Kandauleizm kryje w sobie pewne masochistyczne tendencje: mężczyzna cierpi, widząc jak inni mężczyźni podniecają się na widok jego partnerki. To sprawia, że ma większą ochotę na seks. Odmianą kandaulezimu jest zespół prowokowanej zdrady (ZPZ), który polega na czerpaniu przyjemności seksualnej przez męża z namawiania żony do zdrady i później szczegółowego jej relacjonowania. "Widzę ją w swoich myślach kochającą się z jednym, a czasami z dwoma naraz mężczyznami... Chciałbym też, aby opowiadała mi ze szczegółami o swoim życiu erotycznym z byłymi partnerami". U podstawy tego zachowania leżą często zaburzenia osobowości czy też zaburzenia seksualne, które uniemożliwiają mężczyźnie normalne współżycie. Propozycje mogą być z początku nieśmiałe. Z czasem stają się natrętne. Kobiety różnie na to reagują, jedne się zgadzają i znajdują w tym przyjemność dla siebie, z reguły jednak sytuacja taka stwarza poważne zagrożenie dla trwałości związku. Andrzej Depko Masz problem? Napisz do naszego eksperta!
Pobraliśmy się bardzo wcześnie, mieliśmy zaledwie po 20 lat. Jesteśmy razem od 10 lat, więc pomyślałem, że to normalne, że nasz związek nie jest już tak namiętny, a żona nie zwraca na mnie tyle uwagi, co wcześniej. Ale im dalej, tym było gorzej: moja żona często zostawała dłużej w pracy, coraz mniej ze sobą rozmawialiśmy, a jeżeli już, to o płaceniu rachunków i domowych sprawach. Pewnego dnia na lunch nie poszedłem, jak zwykle, na stołówkę w pracy, tylko do pobliskiej restauracji. Kiedy kelner przyniósł mi rachunek, zauważyłem moją żonę i jakiegoś mężczyznę w najdalszym kącie lokalu. Siedzieli trzymając się za ręce i cicho rozmawiając. Dawno nie widziałem mojej żony tak szczęśliwej i uśmiechniętej, ale nie odważyłem się wtedy do nich podejść. Zapłaciłem i szybko wróciłem do pracy. Do domu żona wróciła, jak to często ostatnio bywało, bardzo późno. Czekałem, żeby z nią porozmawiać. Powiedziałem, że byłem świadkiem jej spotkania. Nie zaprzeczała. Powiedziała tylko, że może to i lepiej. Dobrze, że sam wszystko widziałem i nie musi długo wszystkiego tłumaczyć. Następnego dnia spakowała się i zostawiła mnie samego w naszym mieszkaniu, pełnym wspólnych wspomnień. Było mi bez niej bardzo trudno. Wciąż ją kochałem, ale nie widzieliśmy się już od sześciu miesięcy i było mi coraz lżej. W któryś weekend poszedłem na spacer do parku i zobaczyłem tam moją byłą żonę. Siedziała sama na ławce, taka jakaś przygnębiona, smutna. Postanowiłem podejść i zapytać, czy wszystko u niej w porządku. Ze łzami w oczach powiedziała, że od kilku miesięcy mieszka sama w wynajętym mieszkaniu. Ten mężczyzna okazał się oszustem i wpędził ją w długi. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę, przeprosiła mnie i poszła. Potem zaczęliśmy się coraz częściej widywać, okazało się, że mieszka niedaleko. Spotykaliśmy się to w sklepie, to na przystanku. Raz postanowiliśmy wypić razem kawę, potem zaprosiłem ją na randkę i znowu zaczęliśmy się spotykać. Postanowiliśmy zacząć wszystko od nowa i nigdy więcej się nie rozstawać. Może komuś będzie trudno to zrozumieć, ale wybaczyłem żonie. Cieszę się, bo nie chciałbym dźwigać ciężaru urazy przez całe życie. Teraz jesteśmy szczęśliwi i czekamy na nasze pierwsze dziecko. Bartek, 31 lat
widziałem żonę z innym