A inne nie chcą być tulone, obejmowane, dotykane przez wychowawców. W chwilach smutku potrzeba im cierpliwości, wyciszenia. Nauczyciel przykuca, wysłuchuje, patrzy w oczy, daje ciepło obecności. Dobrze jest, kiedy rodzice dają dzieciom znać, że zawsze, z każdą sprawą, mogą iść do swojej pani. 6. Dziewczyna mojego chłopaka Lyrics. Jak zwykle to ja wykręcę numer Twój. I powiem Ci, o Tobie piszę znów. Choć nie ten sam sens, imiona też nie. Lecz nie mogę winić jego ani jej. To Nie martw się, jesteśmy tutaj, aby pomóc. 5 znaków, że naprawdę go nie lubią. Zanim przejdziemy do szczegółów, najpierw sprawdź, czy rzeczywiście nie zgadzają się z twoim facetem. Kto wie, ten mały komentarz, który podsłuchałeś, może nawet nie dotyczyć twojego chłopaka. Posty: 6.730. RE: Odpowiedzialność za współżycie z osobą poniżej 15 lat. pudlica podała link do bardzo podobnego tematu - współżycie z osobą która nie ukończyła 15 lat + ciąża + akceptacja + przyznanie się do winy - efektem był wyrok dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres lat trzech. Napisano 21 stycznia 2007. Moze powinnas z nimi o tym pogadac?ze nie zamierzasz zmieniac chlopaka tylko dlatego ze im sie nie podoba.Wazne ze Tobie sie podoba i go kochasz.Daj rodzicom do zrozumienia ze bardzo Ci na nim zalezy i obojetnie czy bedzie on sie im podobal czy nie i tak bedziesz z nim. Moi rodzice po 3 latach związku przestali akceptować mojego chłopaka. Mam 24 lata i niedawno skończyłam studia. To był moment, od którego się wszystko zaczęło. A to, że on mi nie dorównuje wykształceniem, że znajdę sobie kogoś lepszego, i że w ogóle beznadziejny. Później były szantaże emocjonalne i groźby oraz wyzwiska. . 17 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 7930 Zarejestrowany: 06-01-2010 14:40. Posty: 118 IP: 21 czerwca 2010 11:18 | ID: 235058 Nie wiem co doradzić mojej koleżance, która strasznie się martwi, że mama nie lubi jej chlopaka. Jest to dla niej bardzo wazne i nie wiem jak jej pomoc. sa ze soba juz 2 lata, mieszkaja razem (nie z mama) i chyba dobrze im razem, dogaduja sie, sa szczesliwi. ale ostatnio wydarzyl sie maly incydent- podczas jazdy samochodem Tomek przeklal bo podczas cofania wyjechal mu samochod i mama zwrocila mu uwage, po czym on wypalil: nie mam mnie pani w dowodzie, żeby zwracac mi uwage kiedy przeklinam... I o to cala afera. No Tomek mogl sie pohamowac, ale zadzwonil do mamy Anki i ja przeprosil, ale ona juz oznajmila ze go nie lubi i nie chce miec z nim nic wspolnego. Hmmm...nie wiem czy warto tak emocjonalnie podchodzic do tego. Co o tym sadzicie? 1 seatibiza Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 16-06-2010 20:58. Posty: 70 21 czerwca 2010 12:01 | ID: 235143 myślę że dobrze zrobił że przeprosił matkę dziewczyny i wydaje mi się że ona powinna to docenić i mimo wszystko dać mu szansę a nie skreślać go tak szybko....... 2 sysia12 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 10-05-2010 14:32. Posty: 4439 21 czerwca 2010 12:11 | ID: 235166 powinna to docenić i zastanowić się nad swoim zachowaniem 3 katerina86 Zarejestrowany: 14-06-2010 09:02. Posty: 36 21 czerwca 2010 12:30 | ID: 235191 a może tu nie chodzi o tego chłopaka, bo równie dobrze kobieta mogła sie przyczepić do czegoś innego, tu może chodzić o to, że córka mniej czasu poświęca matce od czasu gdy jest z tym chłopakiem i matka po prostu po ludzku jest zazdrosna... szczera rozmowa matki z córką i tyle... 4 radosna24 Zarejestrowany: 06-01-2010 14:40. Posty: 118 21 czerwca 2010 12:59 | ID: 235234 Nie, córka jest naprawdę w porządku, jeździ do matki kiedy może, najczęściej w weekendy, kiedy ma wolne od pracy,ale codziennie do siebie dzwonia. A co najdziwniejsze, jej poprzedni chłopak zostawił ją dla innej (córkę) a matka mimo to nadal lubila tego chlopaka. A do Tomka jest jakos uprzedzona jakby od razu zalozyla ze ona nie bedzie z nim szczesliwa. Tomek i Anka kloca sie jak normalna para, ale mama robi wielkie halo kiedy on do niej zle sie odezwie czy przeklnie. jak chce zapalic papierosa to wygania go na dwor- a maz drugiej corki pali normalnie w domu. Z czego moze wynikac taka sytuacja? Ania naprawde sie martwi bo zalezy jej na obojgu, a ja obiektywnie nie potrafie ocenic sytuacji. Matka Ani to dobra kobieta i na pewno Tomek nie powinien tak sie do niej odezwac,ale ja przeprosil. 5 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 21 czerwca 2010 13:15 | ID: 235260 Wychodzi mi,że mama naprawdę nie lubi tego chłopaka. I zawsze znajdzie powód do tego, aby dokuczyć. Wobec czego on w moim odczuciu ma jedno wyjście: nie przejmowac sie tym i dawac jak najmniej powodów do ataków. Z tym lubieniem jest tak, ze nic na siłę sie nie wskura, niestety. 21 czerwca 2010 13:18 | ID: 235265 a może podpadł jej czymś jeszcze o czy oboje nie zdają sobie sprawy???jeśli Twojej koleżance zależy na obu niech poważnie porozmawia ze swoją mamą bo tak żyć na dłuższą metę się nie da! 7 radosna24 Zarejestrowany: 06-01-2010 14:40. Posty: 118 21 czerwca 2010 14:19 | ID: 235330 Pewnie wina zawsze leży po środku :) 21 czerwca 2010 15:21 | ID: 235392 na miejscu koleżanki spytałabym mamę wprost: kto spędzi z Tomkiem resztę życia: mama czy córka? rodzice często nie lubią sympatii swoich dzieci. mądry rodzic będzie tolerował "drugą połówkę" swego dziecka. 9 soniavenir Poziom: Starszak Zarejestrowany: 19-01-2010 17:22. Posty: 1183 21 czerwca 2010 16:31 | ID: 235448 Oj z tym nielubieniem to rzczeczywiście jest niezły ambaras. Ale rzeczywiscie dziecko rewolucji napisał 2010-06-21 15:21:29na miejscu koleżanki spytałabym mamę wprost: kto spędzi z Tomkiem resztę życia: mama czy córka? rodzice często nie lubią sympatii swoich dzieci. mądry rodzic będzie tolerował "drugą połówkę" swego na siłę nie da się polubić i już. Ale też nie powinno się drugiej osobie dokuczać i się obrażać, bo to przeciez dziecinne. 10 radosna24 Zarejestrowany: 06-01-2010 14:40. Posty: 118 22 czerwca 2010 09:19 | ID: 236011 Dziękuję dziewczynki, pomogłyście mi i trochę mnie zaskoczyłyście. Myślałam, że większość z Was uzna, że to chłopak przegiął. Wasi partnerzy/mężowie dogadują się z waszymi rodzicami? u mnie bywa różnie, ale zawsze staram się być wyrozumiała i miła, raczej nie wypaliłabym z tekstem: nie macie mnie w dowodzie to nie mowcie co mam robic. 11 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 22 czerwca 2010 10:24 | ID: 236095 Tekst był rzeczywiście nie na miejscu, chłopak przegiął. Jednak z tego, co pisałaś, wynikało, ze mama cały czas cos do niego ma i stąd moja ocena. 12 mamakubusia Zarejestrowany: 24-02-2010 08:07. Posty: 5 24 czerwca 2010 11:48 | ID: 237966 ja mam podobna sytuację. musiałam wybierać albo rodzice albo chlopak , z którym jestem szczęśliwa. wybrałam chłopaka z tym że utrzymuje sztuczne relacje z rodzicami , którzy moze i chca dobrze i najlepiej dla mnie ale chca decydowac w weilu waznych kwestiach za mnie. owszem zawdzieczam im bardzo wiele pomogli mi w najtrudniejszych chwilach zyciowych ale to nie znaczy ze beda ukladali dalej moje zycie. i tak juz kilka miesiecy trwa ta sztucznosc jest mi ciezko ale coz mam cicha nadzieje ze moze kiedys zaakceptuja moja decyzje i uszanuja ja. zyje na wlasny koszt i dla dobra swojego dziecka a ich wnuka odwiedzam rodzicow a o obecnym partnerze nawet nie ma rozmow podczas moich spotkan z rodzina i zastanawia mnie jak dlugo tak bedzie..... heh 13 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 24 czerwca 2010 12:24 | ID: 237999 mamakubusia napisał 2010-06-24 11:48:30ja mam podobna sytuację. musiałam wybierać albo rodzice albo chlopak , z którym jestem szczęśliwa. wybrałam chłopaka z tym że utrzymuje sztuczne relacje z rodzicami , którzy moze i chca dobrze i najlepiej dla mnie ale chca decydowac w weilu waznych kwestiach za mnie. owszem zawdzieczam im bardzo wiele pomogli mi w najtrudniejszych chwilach zyciowych ale to nie znaczy ze beda ukladali dalej moje zycie. i tak juz kilka miesiecy trwa ta sztucznosc jest mi ciezko ale coz mam cicha nadzieje ze moze kiedys zaakceptuja moja decyzje i uszanuja ja. zyje na wlasny koszt i dla dobra swojego dziecka a ich wnuka odwiedzam rodzicow a o obecnym partnerze nawet nie ma rozmow podczas moich spotkan z rodzina i zastanawia mnie jak dlugo tak bedzie..... hehCo prawda sytuacja taka jest uciażliwa, ale gratuluję Ci, ze podjęłaś dobrą dla siebie decyzję:) 14 Bakuarzanna Zarejestrowany: 28-05-2010 12:35. Posty: 78 26 czerwca 2010 00:33 | ID: 239317 Najważniejsze żeby chłopak był faktycznie dobry i najważniejsze jest to czy jest się szczęśliwym w rodzice prędzej czy później zaakceptują chłopaka. A co do sytuacji w temacie to chłopak odezwał się trochę niegrzecznie,ale potem przeprosił. A mama powinna wybaczyć;) 15 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 26 czerwca 2010 22:20 | ID: 239584 Bakuarzanna napisał 2010-06-26 00:33:56Najważniejsze żeby chłopak był faktycznie dobry i najważniejsze jest to czy jest się szczęśliwym w rodzice prędzej czy później zaakceptują chłopaka. A co do sytuacji w temacie to chłopak odezwał się trochę niegrzecznie,ale potem przeprosił. A mama powinna wybaczyć;)Tu się nie zgodzę: nie ma, że powinna. Powinnności względem uczuć nie istnieją. Nie powinna, ale dobrze, gdyby to zrobiła. 16 MNONKA Zarejestrowany: 25-01-2010 10:38. Posty: 5777 26 czerwca 2010 22:28 | ID: 239589 seatibiza napisał 2010-06-21 12:01:04myślę że dobrze zrobił że przeprosił matkę dziewczyny i wydaje mi się że ona powinna to docenić i mimo wszystko dać mu szansę a nie skreślać go tak szybko.......zgadzam się, ale może minie troszkę czasu, aż mama dojdzie do siebie i to zrobi, czasem ludzie tak maja, cos ich ugryzie i koniec 17 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 26 czerwca 2010 22:50 | ID: 239614 Napiszę tak:Dajcie czas Mamie i jednak po pewnym czasie są jeszcze spięcia to pomoże mama nie powinna zakładać z góry,że nie lubi Tomka,tylko powinna go poznać prawda,że ten chłopak przegiął,ale mam tez nie jest całkiem "fer".Z tego morał taki,że "trafiła kosa na kamień"!!!! Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, że znajomi chłopaka mnie nie lubią. Do tej pory zawsze dobrze się dogadywałam z kumplami i koleżankami moich eks. Razem jeździliśmy na wakacje, wspólnie imprezowaliśmy, ciągle byliśmy w kontakcie. Później, jak związki się rozpadały, tamte znajomości również prędzej czy później się rozsypywały. W czasie trwania związku nigdy nie mogłam jednak narzekać. Zobacz także: Teściowej nie podoba się, że zamierzam się zaszczepić Tym razem jest inaczej. Przyjaciele mojego Kuby są bardzo specyficzni. Szczerze mówiąc to nie wiem, jak on się z nimi dogaduje, bo jest zupełnie różny od nich. Nie zależy mu na pieniądzach i drogich gadżetach, a oni potrafią w kółko się licytować, kto kupił droższy telefon lub ciuch. Mam wrażenie, że mnie ocenili od razu przez pryzmat podrobionej torebki. Szkoda mi kasy na oryginał. Skoro mogę mieć identyczny krój za małe pieniądze, to po co mam przepłacać. Kuba to rozumie, oni wręcz przeciwnie. Przez całe spotkanie nabijali się ze mnie. Padły nawet słowa, że jak będę miała urodziny to nie będą mieli dużego wydatku. Kupią mi kolejną podróbę za 30 zł i po sprawie. Kuba mówił mi potem, że oni mają takie specyficzne poczucie humoru, ale ja się czułam niekomfortowo przez całe spotkanie. Wiem, że między nami nie zaiskrzyło i że raczej mnie już nie polubią. Obawiam się tylko, że ich opinia będzie miała wpływ na nasz związek. Nie chcę rozstać się z Kubą tylko dlatego, że jego przyjaciele nie przyjęli mnie do swojej paczki. Marta Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-07-13 12:21:11 chmurka1732 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-13 Posty: 6 Temat: rodzice nie akceptują mojego chłopakaMam 17 lat i moi rodzice nie akceptują mojego związku z chłopakiem, ktory jest ode mnie starszy o 16 lat, wiem ze to dużo ale my sie naprawde kochamy. Wiem także, że moga zabronić mi się z nim widywać do 18 roku zycia. Chodze do szkoły stopnie mam w miarę dobre, poszłam do technikum (4 lata ). Jak skończe 18 i będę z nimi wciąż mieszkać to moga mi dalej zabronić się z nim spotykać?jesteśmy razem juz rok i 7 miesięcy. Przez pół roku ukrywałam to przed nimi i jak sie dowiedzieli to mi zakazali się z nim widywać, potem tata wyjechał za granice i ja przekonałam mamę (czy mogę się z nim widywać) i sie zgodziła, tata jak przyjeżdżał na świeta wiedział, że się z nim spotykał i nic nie mówił tylko teraz cos sie stało i zabranił mi sie z nim spotykać. Poradźcie mi co mam zrobić. Naprawdę się kochamy i nam nie przeszkadza taka duz różnica wieku. 2 Odpowiedź przez N4VV 2013-07-13 12:28:45 N4VV Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-25 Posty: 2,502 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopaka chmurka1732 napisał/a:Mam 17 lat i moi rodzice nie akceptują mojego związku z chłopakiem, ktory jest ode mnie starszy o 16 lat, wiem ze to dużo ale my sie naprawde kochamy. Wiem także, że moga zabronić mi się z nim widywać do 18 roku zycia. Chodze do szkoły stopnie mam w miarę dobre, poszłam do technikum (4 lata ). Jak skończe 18 i będę z nimi wciąż mieszkać to moga mi dalej zabronić się z nim spotykać?Nie mogą zabronić, ale do tego czasu jesteś natomiast wykorzystywać stan uzaleznienia, więc najlepiej by było, gdybyś się wyprowadziła od nich po skończeniu to nie dużo - da się się przeżyć. 3 Odpowiedź przez iziaaaaak 2013-07-13 12:32:35 Ostatnio edytowany przez iziaaaaak (2013-07-13 12:34:06) iziaaaaak 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fizjoterapeutka Zarejestrowany: 2009-05-01 Posty: 9,743 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopaka Chmurko, Gdyby moja córka w Twoim wieku związała się z o tyle starszym mężczyzną także miałabym duże obawy i pewnie nie byłabym zadowolona. Rodzice po prostu się o Ciebie martwią. Wiadomo, że zrobisz jak uważasz, ale weź pod uwagę ich obawy, które nie biorą się z powietrza, ale z czegoś ważnego wynikają. To Twój pierwszy mężczyzna? Skąd ta pewność, że oboje się kochacie? Jestem od Ciebie starsza 11 lat, mam męża w wieku Twojego partnera, obawiam się, że Wasze potrzeby mogą się od siebie znacznie różnić, być może jeszcze tego nie dostrzegasz, ale co jeśli nagle okaże się, że rodzice słusznie martwili się o Ciebie? Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!! 4 Odpowiedź przez lili91 2013-07-13 12:40:11 lili91 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-25 Posty: 52 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakaNie jestem jeszcze mamą, ale... Dwa związki miałam ze starszymi od siebie o 10 lat mężczyznami, jeden traktował mnie jak zabawkę i chodziło mu o wolny związek, byłam zakochana więc się na to godziłam, jednak wytrzymałam pół roku tylko. Z drugim było cudownie dopóki nie zaczął ode mnie wymagać zerwania znajomości z ludźmi, przerwania studiów i chciał seksu tylko dla tego by mieć dziecko. Myślałam że tak wygląda prawdziwa miłość bo mówił że kocha, ja też kochałam. Kochana dobrze się zastanów, może teraz jeszcze różnice Wam nie przeszkadzają ale może przyjść taki czas że ... Dopiero zaczynasz życie. Ja przez poprzedni związek mam tak zszarpaną psychikę, że teraz mam mętlik w głowie a poznałam fajnego chłopka w moim wieku, jednak boję się wszystkiego. Nie chciałabym by Ciebie też to spotkało, dlatego tutaj piszę. Wiem, że nie każdy jest taki sam. A rodzice... Martwią się o Ciebie i ja pewnie gdybym miała dziecko też bym tak reagowała. 5 Odpowiedź przez chmurka1732 2013-07-13 12:50:00 Ostatnio edytowany przez chmurka1732 (2013-07-13 12:55:14) chmurka1732 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-13 Posty: 6 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakawiem, że rok to nie dużo tylko, że chodzę do technikum ( 4 lata) i chce skończyć szkołe. Rodzice obawiają się, zajdę w ciąże( moja kuzynka w tym wieku juz urodziła dziecko, ale ja jestem inna niz ona, oinaczej się zachowuje i wg). Chłopak powiedział, ze nie musimy się spieszyć i poczeka z współżyciem. To ja chce się z nim kochac tylko, że on nie chce bo siie boi. 6 Odpowiedź przez Catwoman 2013-07-13 12:51:57 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopaka chmurka1732 nie dziwię się Twoim rodzicom- chociaż w Twoim wieku toczyłabym z moimi wojny codziennie i do upadłego, gdyby mi zakazali. Dziś wiem, że rodzice trochę już przeżyli, wiedzą (Ty nie) jaką mentalność ma 17-latka i 34- latka/ek. Może Wasza historia będzie inna, natomiast moi koledzy (lat 30+) czy znajomi żartują, że 17-latka to tylko na seks i to jeden Po prostu ich 17-latki pociągają może i wizualnie, ale nic poza tym, mają już inne oczekiwania co do kobiety, z którą chcieliby spędzać czas. 7 Odpowiedź przez Agnieshka 2013-07-13 12:53:13 Agnieshka Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-08 Posty: 126 Wiek: 29 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakaNie dziwię się Twoim rodzicom. 11 lat to duża różnica. Martwią się, że za wcześnie wkraczasz w dorosłe życie. Obawiają się zapewne ciąży, tego że zrezygnujesz z edukacji. Wiem, że Cię to boli ale powinnaś postawić się na ich miejscu. Twój facet jest dorosłym mężczyzną, Ty dorastającą dziewczyną. A powiedz mi, Twoja mama go akceptuje? Rozmawiają ze sobą, itd.? Jakie masz relacje z jego rodziną? 8 Odpowiedź przez chmurka1732 2013-07-13 12:59:17 Ostatnio edytowany przez chmurka1732 (2013-07-13 13:01:20) chmurka1732 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-13 Posty: 6 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakaGdy tata wyjechał za granicę do pracy to rozmawiałam z mamą i się zgodziła, żebym mogła się z nim spotykac i tak było nie cały rok. Oststnio poszłam do chłoapka i tatapo mnie przyjechał, mam szlaban na 1 tydz. , powiedział że musi porozmawic o tym z mama i nie wiem jaka da mi odpowiedź Z jego rodziną mam dobre relacje ponieważ jego siostra ma męża starszego o 13/14 lat. Nie przeszkadza jego mamie, że się spotykamy ( nawet nazywa mnie juz synową) 9 Odpowiedź przez Catwoman 2013-07-13 13:03:05 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakachmurka, a nie lepiej byście wszyscy we trójkę o tym porozmawiali??Podejmujesz pewną decyzję, dotyczącą Twojego życia osobistego, dlaczego zostawiasz podejmowanie 100% decyzji rodzicom? Sądzę, że inaczej by sprawa wyglądała, gdybyś zabrała głos w tej kwestii i byście we trójkę porozmawiali jak dorośli ludzie. Spróbuj ich trochę "rozbroić", zapytaj, czego się tak naprawdę obawiają. Jeśli powiedzą, że tego, że zajdziesz w ciążę, nie skończysz szkoły, on cię zostawi itd. najlepiej przedstawić krótki plan: zabezpieczam się. A na resztę nie masz wpływu. 10 Odpowiedź przez N4VV 2013-07-13 13:10:19 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-07-13 13:10:34) N4VV Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-25 Posty: 2,502 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopaka Catwoman napisał/a:chmurka1732 nie dziwię się Twoim rodzicom- chociaż w Twoim wieku toczyłabym z moimi wojny codziennie i do upadłego, gdyby mi zakazali. Dziś wiem, że rodzice trochę już przeżyli, wiedzą (Ty nie) jaką mentalność ma 17-latka i 34- latka/ek. Może Wasza historia będzie inna, natomiast moi koledzy (lat 30+) czy znajomi żartują, że 17-latka to tylko na seks i to jeden Po prostu ich 17-latki pociągają może i wizualnie, ale nic poza tym, mają już inne oczekiwania co do kobiety, z którą chcieliby spędzać może by tak nie wciskać manipulacji napędzanej własnymi ograniczeniami i pozwolić ludziom decydować o swoim życiu samodzielnie. Autorka zadała konkretne pytanie i nie miało ono związku z większością odpowiedzi tutaj. Nie było związane z różnicą wieku. Naprawdę uważacie się wszyscy za bogów posiadających Prawdę Absolutną, którą można zastosować wszędzie i zawsze. Byłem w wieloletnim związku z dziewczyną 16 lat młodszą i żadne z waszych chorych uprzedzeń nie miało miejsca. Był to najdłuższy i najlepszy związek w całym moim życiu. 19 miesięcy, to nie jest mało - po co więc wciskać dziewczynie na siłe beznadziejne teoryjki od przysłowiowej baby z bazaru, co widziała. chmurka1732 nie zgłasza problemów, jakie was dotykają i opisujecie na tym forum. Nie ma problemów ze zdradą, przemoca psychiczną - ma problem z toksycznymi rodzicami, którzy nie potrafią zaakceptować jej decyzji. Decyzji, do których ma prawo i nikomu nic do tego. 11 Odpowiedź przez chmurka1732 2013-07-13 13:18:48 chmurka1732 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-13 Posty: 6 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakaJak już wczesniej wspomniałam , moj chłopak nie zmusz mnie do seksu on sam tego nie chce bo się boi, że możemy wpaść. Chce także, żebym skończyła szkołe. Sama również chgce ją skonczyć. Tylko tata obawia się, że chłoapak mnie nie utrzyma, skoro ze mną jest i oboje myślimy o wspólnej przyszłości, to nie rozumiem jego obaw. zna mojego chłopaka ponieważ mieszkamy w tej samej miejscowości. 12 Odpowiedź przez Catwoman 2013-07-13 13:21:16 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakaNo to powiedz rodzicom , że nie uprawiacie seksu Zobaczysz, zmienią zdanie w mig Prawdą jest, że rodzice po prostu boją się, że zajdziesz w ciążę. 13 Odpowiedź przez chmurka1732 2013-07-13 13:30:13 chmurka1732 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-13 Posty: 6 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopaka Catwoman napisał/a:No to powiedz rodzicom , że nie uprawiacie seksu Zobaczysz, zmienią zdanie w mig Prawdą jest, że rodzice po prostu boją się, że zajdziesz w tu raczej tata ma jakis problem i nie wiem jaki, juz wcześniej wspomniałam mieszkamy w tej samej miejscowosci może ludzie coś mu naopowiadali i wg. ajk przyjeżdżał na boże narodzenie to się spotykałam z chłopakiem i nic mi się zabranił, tak samo było na wielkanoc, przyjechał na wakacje i po paru dniach mi zabronil się z nim widywać 14 Odpowiedź przez Catwoman 2013-07-13 14:31:43 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopakaPorozmawiaj z nim o tym. W tym wieku, a masz 17 lat, zakaz "nie bo nie" jest mało poważny. 15 Odpowiedź przez chmurka1732 2013-07-13 15:25:19 chmurka1732 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-13 Posty: 6 Odp: rodzice nie akceptują mojego chłopaka Catwoman napisał/a:Porozmawiaj z nim o tym. W tym wieku, a masz 17 lat, zakaz "nie bo nie" jest mało o tym, ale ja nie wiem jak mam z nim rozmawiać Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-12-26 18:34:39 ewaa34510 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-26 Posty: 17 Temat: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopakaWitajcie, mam na imię Ewa (20lat), moj chłopak ma 22 lata. Chciałabym zapytać Was o rade i pomoc co robić w tak dziwnej, głupiej i niezręcznej sytuacji. Od momentu kiedy poznałam mojego obecnego chłopaka utraciłam wiele kontaktów/ starych znajomości. Mało mam osób którym mogłabym powiedzieć coś szczerze lub porozmawiać. moja najwiekszą przyjaciólka do tej pory była... mama. z mamą mam dosć dobry kontakt czesto rozmawiam z nią o różnych sprawach. Niestety dopiero teraz zauważyłam że to był troche mój bląd. Moja mama do mojego chłopaka nic nie ma, na początku była nim prawie że zachwycona. Jednak były sytuacje kiedy pokłociłam sie z nim, były miedzy nami jakies kłotnie/nieporozumienia i spiecia. Oczywiscie w trakcie rozmowy z mama zdarzyło sie ze wyżaliłam sie jej z moich problemów, w złosci powiedziałam że moj chlopak jest taki i taki. Teraz zauważyłam, że moja mama nie darzy sympatią Łukasza,twierdzi że powinnam znalezc sobie kogoś lepszego, ze on mną manipuluje, co wiecej jest niechętna żeby przychodził do nas do domu. Mimo ze z chlopakiem dawno sie pogodziłam, moja mama zapamietała i wie swoje. Słuchajcie czy da sie to jakoś naprawić? żeby było jak dawniej? Ja wiem że jest o moje zycie ale to jest też moja mama. Jak mam być z chłopakiem, spotykać sie z nim i zapraszac go do domu kiedy nie jest tu mile widziany? Spotykamy sie zazwyczaj poza domem. Dopiero teraz zdałam sobie sprawe jak daleko to wszystko zaszło i że troche jest to moja wina...Łukasz chciał przyjechać do mnie teraz w świeta, jednak jak powiedziałam o tym mamie powiedziała żebym dała sobie spokoj. Ja już nie wytrzymam chyba całej tej sytuacji. Bardzo prosze o jakies rady. Tak, zdaje sobie sprawe że ten temat jest strasznie infantylny i ludzie maja poważne problemy, jednak jestem osoba troche wrażliwą i nie umiem wybrnac z tego problemu. 2 Odpowiedź przez paulo71 2013-12-26 18:38:40 paulo71 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-12 Posty: 1,585 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopakaTo zależy co powiedziałaś mamie o tym chłopaku 3 Odpowiedź przez ewaa34510 2013-12-26 18:41:42 Ostatnio edytowany przez ewaa34510 (2013-12-26 18:42:02) ewaa34510 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-26 Posty: 17 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka paulo71 napisał/a:To zależy co powiedziałaś mamie o tym chłopakumoże odpowiem tak... nie przedstawiłam go w dobrym swietle. Kiedy jestem zła potrafie powiedzieć różne rzeczy, wiem że wkopałam się na dobre 4 Odpowiedź przez Yaszka 2013-12-26 18:46:28 Yaszka Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zawód: Freelancer Zarejestrowany: 2013-12-22 Posty: 32 Wiek: 19 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka A powiedziałaś mamie w ogóle o tym, że trochę Cię poniosło, i tak naprawdę sytuacja przedstawia się nieco inaczej? Czy po prostu uważasz, że Twój rozejm z chłopakiem powinien jej wystarczyć? Choćbym szła ciemną doliną, zła się nie ulęknę. Bo to zło MNIE się lęka!"Bóg stworzył kota, żeby człowiek mógł głaskać tygrysa" - V. M. Hugo 5 Odpowiedź przez paulo71 2013-12-26 18:47:16 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2013-12-26 18:48:42) paulo71 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-12 Posty: 1,585 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopakaNo to musisz teraz to mamie prawdę, i oczywiście ją 20 lat, a ja jestem prawdopodobnie w wieku twojej mamy albo ojca. 6 Odpowiedź przez ewaa34510 2013-12-26 19:33:47 ewaa34510 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-26 Posty: 17 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopakastarałam się powiedzieć żeby nie brała moich słow tak poważnie, bo z chłopakiem pogodziliśmy sie i problem znikł, licze na to ze z czasem zmieni o nim zdanie ale ta sytuacja wprowadza mnie w jakiś obłęd 7 Odpowiedź przez ewaa34510 2013-12-26 19:36:19 ewaa34510 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-26 Posty: 17 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka paulo71 napisał/a:No to musisz teraz to mamie prawdę, i oczywiście ją 20 lat, a ja jestem prawdopodobnie w wieku twojej mamy albo tata podchodzi do sprawy z dużym luzem, nic nie ma do Łukasza, natomiast gorzej jest własnie z mamą, powiedziała mi nawet że chodzimy ze soba już długo i za jakakolwiek ciaze nie bierze odpowiedzialnosci, zebym sie zastanowiła bo ten chłopak chyba nie jest dla mnie. Kurcze naprawde będzie ciezko to odkrecic 8 Odpowiedź przez paulo71 2013-12-26 19:45:26 paulo71 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-12 Posty: 1,585 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopakaA ja myślę, że powinnaś pomyśleć czy Łukasz to odpowiedni kandydat. Bo to że Ci się wizualnie podoba to jedno a jego podejście do życia w rodzinie jakie jest. Bo chłopak może latać jak motylek, a odpowiedzialność żadna. Dlatego mama się martwi, a zarazem boi się, abyś nie zaszła w ciąże. 9 Odpowiedź przez ewaa34510 2013-12-26 19:51:33 ewaa34510 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-26 Posty: 17 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka paulo71 napisał/a:A ja myślę, że powinnaś pomyśleć czy Łukasz to odpowiedni kandydat. Bo to że Ci się wizualnie podoba to jedno a jego podejście do życia w rodzinie jakie jest. Bo chłopak może latać jak motylek, a odpowiedzialność żadna. Dlatego mama się martwi, a zarazem boi się, abyś nie zaszła w o tym związku myślimy dość poważnie, chodzimy ze soba juz prawie rok i jest to dopowiedzialna osoba, tylko kiedy sie pokłocilismy własnie czesto żaliłam sie mamie jaki to on jest i ona teraz zapewne jest zdziwiona że po tym co on mi "zrobił" ja dalej sie z nim spotykam itp widze że jego po prostu nie lubi... Czy powinnam moze o tym wszystkim powiedziec Łukaszowi czy to pogorszy cała sytuacje, jak z tego wybrnąć? 10 Odpowiedź przez Filoletowa 2013-12-26 19:59:14 Filoletowa Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-18 Posty: 149 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka Porozmawiać z mamą przede wszystkim, skoro sie przyjaźnicie, to z pewnością rozmawiacie o uczuciach. Powiedz jej, jak się z tym wszystkim czujesz. Popros o wiecej wyrozumiałości dla chlopaka. O szansę itp. "W życiu, na przekór wszystkiemu, trzeba robić głupstwa i mieć kaprysy" 11 Odpowiedź przez paulo71 2013-12-26 20:21:04 paulo71 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-12 Posty: 1,585 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopakaA co on ci takiego zrobił? Możesz napisać na pocztę jeśli tutaj nie chcesz. 12 Odpowiedź przez Teo 2013-12-26 21:17:29 Teo Gość Netkobiet Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka Taki skutek wyżalania się mamie, nigdy to na dobre nie wychodzi jeśli chodzi o związki, bo mamy mają to do siebie, że za bardzo wszystko do siebie biorą i potem wychodzą takie jednak chciałabym zapytać o inną kwestię pierwszego postu. Napisałaś, że odkąd spotykasz się ze swoim obecnym chłopakiem potraciłaś wiele kontaktów i znajomych, dlaczego? 13 Odpowiedź przez ewaa34510 2013-12-26 22:30:10 ewaa34510 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-26 Posty: 17 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka Teo napisał/a:Taki skutek wyżalania się mamie, nigdy to na dobre nie wychodzi jeśli chodzi o związki, bo mamy mają to do siebie, że za bardzo wszystko do siebie biorą i potem wychodzą takie jednak chciałabym zapytać o inną kwestię pierwszego postu. Napisałaś, że odkąd spotykasz się ze swoim obecnym chłopakiem potraciłaś wiele kontaktów i znajomych, dlaczego?Od kad jestem z Łukaszem, mam przyjaciół na studiach i tyle mi wystarczy. Każdy wolny czas spędzam właśnie z chłopakiem, nie potrzebuje setek fałszywych znajomych 14 Odpowiedź przez ewaa34510 2013-12-26 22:39:53 ewaa34510 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-26 Posty: 17 Odp: nieświadomie sprawiłam że moi rodzice nienawidzą chłopaka paulo71 napisał/a:A co on ci takiego zrobił? Możesz napisać na pocztę jeśli tutaj nie nie jest to tajemnica. To prostu jak się kłócilismy czasem powiedział do mnie coś niemiłego a ja to powtórzyłam mamie, ona myśli zapewne że cały czas takie sytuację mają miejsce, po prostu zatraciłam granicę pomiędzy tym co moge powiedzieć mamie a tym co powinno zostać między mną a chłopakiem Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2020-12-18 13:06:33 Mini2342 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-10-06 Posty: 5 Temat: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubiąWitam, chciałabym się poradzić i dowiedzieć co zrobić z daną sytuacją co prawda mam jedno wyjście z tej sytuacji ale wiem że to nie przejdzie choćbym zapierała się rękami i nogami. Wiec mój problem polega na tym że od roku mam fobie społeczną ale dziś nie o tym, chodzi o rodzinę mojego chłopaka, nie wiem już sama czy ja sobie coś wymyślam czy naprawdę jest tak jak myśle, chodzi o to że oni są bardzo ale to bardzo katolicką rodziną oczywiście nic do tego nie mam sama jestem wierząca ale z mojej perspektywy wyglada to trochę dziwnie, dlaczego ? każdy temat który się zacznie kończy się nawiązaniem do religii, do tego są to osoby jak by to ująć nie dość że patrzący na to „co ludzie powiedzą” to zauważyłam ze żyją w jakimś dziwnym schemacie. Oczywiście wiedzą o tym że leczyłam się na to zaburzenie ale gdy dochodzi do spotkania czuje jak by na mnie dziwnie patrzyli i woleli by aby moje miejsce zajęła dziewczyna „ułożona, grzeczna która się dostosuje do ich zasad i i nie wiadomo co jeszcze. Wspomnę że są to osoby po 60-siądce a ja totalnie nie mam o czym z nimi rozmawiać do tego mam tatuaże i przed świętami planuje jeszcze tatuaż na szyi co prawda będzie on mały ale dla nich osoba która ma tatuaż to od razu kryminalista szatan i nie wiadomo co jeszcze oczywiście nie przejmuje się tym ale mój komfort psychiczny jest tak zaburzony że gdy tylko tam przyjadę to po dosłownie 10 minutach siedzenia przy stole z tymi osobami dostaje ataku paniki, lęku a oni patrzą na mnie jak na psychopatę i szepczą po cichu żebym aby się wstydziła że do tego dopuściłam i ze mam ten atak. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem było by wogóle tam nie jeździć ale nie chce kłócić się ze swoim chłopakiem i tłumaczyć na darmo bo niestety on nie zrozumie i powie jak zwykle „ale moja mama cię lubi” no niestety ja tak nie myśle i widzę to że ma problem z tym że jej ukochany synek znalazł sobie taką dziewczynę a nie inną, niestety jego najstarszy brat jest dosłownie taki sam jak jego rodzice i już totalnie nie można nic powiedzieć wyrazić swojego zdania bo oczywiście załącza mu się psycholog i próbuje przetłumaczyć ze nie ma się racji, co najlepsze tez korzysta z pomocy psychologa ale najwyraźniej zapomina o tym gdy niestety mnie łapie taki atak w ich otoczeniu. Najchętniej przestałabym tam jeździć i miałabym spokój bo nie musiałabym się męczyć i stresować bez potrzeby ale to nie przejdzie do tego zbliżają się święta i na samą myśl o tym że będę ten jeden dzień tam spędzać to zbiera mnie na wymioty, ściska w żołądku i łapie taki stres że najchętniej bym gdzieś zwiała żeby nie musieć tam jechać. Mam nadzieje ze coś mi doradzicie bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Pozdrawiam 2 Odpowiedź przez CatLady 2020-12-18 14:56:10 CatLady Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-13 Posty: 4,814 Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubiąZastanawiam się ile z tego to prawda, a ile wynika z fobii społecznej. Masz najprawdopodobniej zaburzone postrzeganie sytuacji. Leczysz gdzieś tą fobię? Czy to może jest Twoja własna diagnoza? 3 Odpowiedź przez Mini2342 2020-12-18 15:14:19 Mini2342 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-10-06 Posty: 5 Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubiąTak leczę i nie mam zaburzonego postrzegania sytuacji bo gdybym je miała to bym była o tym poinformowana przez lekarza i nie jest to żaden wymysł bo chyba nie trudno wywnioskować czy ktoś cię lubi czy nie bo nie tylko osoby zaburzone widzą czy dana osoba cię lubi i szanuje także twoja odpowiedz jakoś nie pomoże w rozwiązaniu problemu 4 Odpowiedź przez R_ita 2020-12-18 15:17:18 Ostatnio edytowany przez R_ita (2020-12-18 15:18:35) R_ita Zbanowany Troll Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-09-22 Posty: 1,181 Wiek: 26 Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią Mini, również uważam, że masz bardzo zaburzone postrzeganie sytuacji i to wszystko (a przynajmniej natężenie) dzieje się w twojej głowie z powodu fobii. Nie wiem czy Ci to w czymś pomoże, ale miałam podobne problemy z 6 lat temu: lęk przed kontaktami z innymi ludźmi, strach przed oceną, wtłoczona potrzeba zadowalania innych doprowadziła mnie do takiej paranoi, że rzuciłam pracę i przez miesiąc nie wychodziłam z domu. Miałam wrażenie, że wszyscy rozmawiają tylko o mnie, myśli wszystkich skupiają się wokół mnie, jeśli wchodziłam na stołówkę w pracy i np. cichły nieco rozmowy to "rozmawiali o mnie", jak ludzie w biurze obok się śmiali to "na pewno śmieją się ze mnie", jeśli ktoś wygłaszał opinie a ja myślałam inaczej, to byłam przekonana "że źle myślę". Jak koleżanki zabierały mnie w towarzystwo swoich koleżanek to miałam tylko w głowie "że nikt nie chce bym tu była". A nie muszę mówić, że praktycznie nic z tego nie miało miejsca? Poszukaj sobie dobrego terapeuty, psychiatry bo i farmakologia jest na takie rzeczy. Co do zbierania na wymioty, ścisk w żołądku- ja te 6 lat temu nawet mając iść do sklepu osiedlowego gdzie musiałam zamienić trzy słowa ze sprzedawcą zbierałam się dwie godziny, bo co jeśli "coś źle powiem". Tak mnie zniszczył mój rodzinny dom A teraz... po latach pracy nad sobą na terapii, na którą całe szczęście znowu wróciłam- nie mogę uwierzyć, że to moja przeszłość, bo udało mi się odkopać moją prawdziwą naturę i prawdziwą osobowość (choć i ta pozostawia wiele do życzenia, bo przeginam teraz w drugą ) Co tylko potwierdza, że człowieka można ugiąć, ale nie złamać. Walcz o siebie Edit: widzę, że dodałaś post. Mi też pierwszy lekarz stwierdził, że nie mam zaburzonego postrzegania rzeczywistości, drugi jak to stwierdził to to podważyłam, a trzeci... tu już nie miałam wątpliwości. Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy. 5 Odpowiedź przez Mini2342 2020-12-18 15:28:38 Mini2342 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-10-06 Posty: 5 Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubiąDziękuje za odpowiedź, uczęszczam na terapie i czuje się dobrze nie mam zaburzonego postrzegania rzeczywistości ponieważ przerabiałam to na terapii i nic takiego nie ma miejsca, aczkolwiek ten problem nie dotyczy też mnie ponieważ narzeczona jednego z braci mojego chłopaka też ma takie odczucie względem ich rodziców i tez nie chętnie się tam wybiera ponieważ rozmawiałam z nią na ten temat a zaznaczę ze jest całkowicie zdrowa nigdy się na nic nie leczyła i raczej to nie jest wymysł skoro zauważają to dwie osoby 6 Odpowiedź przez R_ita 2020-12-18 15:41:30 R_ita Zbanowany Troll Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-09-22 Posty: 1,181 Wiek: 26 Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią Mini2342 napisał/a:Dziękuje za odpowiedź, uczęszczam na terapie i czuje się dobrze nie mam zaburzonego postrzegania rzeczywistości ponieważ przerabiałam to na terapii i nic takiego nie ma miejsca, aczkolwiek ten problem nie dotyczy też mnie ponieważ narzeczona jednego z braci mojego chłopaka też ma takie odczucie względem ich rodziców i tez nie chętnie się tam wybiera ponieważ rozmawiałam z nią na ten temat a zaznaczę ze jest całkowicie zdrowa nigdy się na nic nie leczyła i raczej to nie jest wymysł skoro zauważają to dwie osobyJeśli jest tak jak piszesz, to raczej nie wiele z tym zrobisz- Ci ludzie tacy już są i po prostu zdystansuj i pogódź się z tym. Każdemu się marzą dobre relacje z rodziną chłopaka ale... życzeniowość to sobie możemy schować. Ja innego rozwiązania nie widzę. Ale może wypowie się ktoś bardziej doświadczony. Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy. 7 Odpowiedź przez Monoceros 2020-12-19 18:15:51 Monoceros Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-03-13 Posty: 3,147 Wiek: XXX Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią Mam takie przemyślenie, że ktoś tu kłamie. Albo Tobie źle się wydaje, i dopowiadasz sobie historie tam gdzie jej nie ma, o jakiejś antypatii, że na Ciebie dziwnie patrzą itd. Albo Twój chłopak Cię obu przypadkach jest coś do przemyślenia. Nie wątpię, że źle się czujesz w towarzystwie tych ludzi. Jest to uczucie - to nie jest ani dobre, ani złe. Po prostu jest. Ale czy jest właściwią reakcją na rzeczywistość? Ludzie potrafią mieć kompleksy z tylu powodów, a głównymi osobami, które wbijają ich w poczucie winy, w dyskomfort... są oni sami. Ileż się nacierpiałam ukrywając się w mieszkaniu z moją tuszą, nie pozwalałam sobie w swoim pokoju na swobodne ubranie, ani kawałek odkrytego ciała, przekonana, że mojej współlokatorce - "jak wszystki" - przeszkadza otyłość. Dopowiadałam sobie historie, czułam się źle. Czułam się obserwowana, oceniana, mialam dość krytykujących spojrzeń... A okazało się, że ona w ogóle nie wierzy, że otyłość jest chorobą, że można być zdrowym i mieć nadwagę, i że wciskanie ludzi w jakąś formę jeśli chodzi o ciało jest kolejnym przejawem naszej idiotycznej cywilizacji. Nic z moich myśli, z moich wniosków o spojrzeniach, nie było lubisz ich? Nie chodź do nich! Co za filozofia. Naprawdę, twój chłopak nie jest w stanie zrozumieć, że źle się tam czujesz i liczne, częste wizyty niczego nie zmienią? Nie musisz się tłumaczyć, zwyczajnie, następnym razem zaproponuj mu niech idzie sam. Jesteś dorosła. Możesz podejmować swoje decyzje, zwłaszcza w trosce o swoje zdrowie i samopoczucie... If you can be anything, be kind. 8 Odpowiedź przez Ajko 2020-12-20 00:41:06 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-12-20 00:58:19) Ajko Przyjaciółka Forum Aktywny Zarejestrowany: 2019-11-15 Posty: 2,377 Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubiąNie musisz ich lubić, a oni nie muszą lubić ciebie. Przecież to wy z chłopakiem siebie wybraliście, a rodzice nie mieli tu nic do gadania i dla was to jest najważniejsze. Nawet jeśli tak jest, że rodzina chłopaka cię nie lubi pozwól im na to, to ich świat, który w taki sposób sobie kreują, bo tak wydaje im się, że jest właściwie. Ty nie bierz tego na siebie, możesz im współczuć, jeśli tacy są i tylko tyle. Nie walcz ze światem bo go nie zmienisz, możesz tylko zmienić swoje postrzeganie i pozwolić sobie na dystans do innych. Spokojną obserwację ciekawych przypadków osobowości ludzkich. 9 Odpowiedź przez madoja 2020-12-20 14:05:27 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,445 Odp: Rodzice mojego chłopaka mnie nie lubią A skąd Twoje domysły ze mówią na Ciebie Szatan, Kryminalista itd? Jakby Cie nie lubili, to by nie zapraszali. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

rodzice nie lubią mojego chłopaka